Nie tylko samymi telefonami człowiek żyje, bo na rynku pojawiają się także nowe smartwatche, a wśród nich znalazł się Oppo Watch X3 Mini, którego dosyć mocno wyczekiwano. Sprawdźmy, co takiego ma on do zaoferowania prócz naprawdę eleganckiego wyglądu.
Nie da się ukryć, że sporo osób mogło czekać na taki mały, przyjemnie się prezentujący zegarek, na jaki stylizuje się Oppo Watch X3 Mini. Przyjrzyjmy się mu z bliska, by sprawdzić, co takiego ma on do zaoferowania potencjalnemu użytkownikowi.
Oppo Watch X3 Mini zachwyca świetnym wyglądem
Przede wszystkim to okrągły wyświetlacz OLED, o przekątnej 1,32″, rozdzielczości 466 x 466 pikseli oraz odświeżaniu 60 Hz. Chroniony jest z pomocą szkła szafirowego, więc o jego uszkodzenie będzie naprawdę ciężko. Co z wydajnością? Za ten segment odpowiedzialny jest procesor Snadpragon W5 Gen 1, sparowany z ukłądem BES2800BP oraz 2 GB RAM-u i 32 GB pamięci wewnętrznej.
Takie połączenie oparte o system ColorOS Watch 16 ma zapewnić płynne działanie oraz dużą funkcjonalność omawianego zegarka. Przy odpowiedniej optymalizacji, powinniśmy także dostać długie czasy pracy na jednym ładowaniu. Ulepszony został także sensor mierzenia temperatury w miejscu styku ze skórą, co jest warte odnotowania.
Jak wygląda dostępność i ceny?
Końcowo, mamy tutaj dostęp do śledzenia zarówno naszych postępów treningowych, jak i wielu parametrów życiowych, nie tylko tętna, ale też jakości snu etc. Całość zasilana jest baterią o pojemności jedynie 345 mAh, co ma przełożyć się na działaniu maksymalnie 2,5 dnia w trybie „smart”, oraz do 7 dni w przypadku trybu „extended”.
Na pokładzie mamy także NFC, obsługę eSIM, certyfikaty 5ATM oraz IP68… Jest tego trochę, można też wspomnieć o wadze około 40 gram, czy możliwości zakupu smartwatcha z paskiem wykończonym 18 karatowym złotem. Na moment obecny jest on tylko dostępny w Chinach w cenie 2499 juanów za wspomnianą wersję oraz 1999 juanów za tańsze warianty. Jest też opcja wzięcia wersji jedynie z Bluetooth za 1799 juanów.
Ceny w Polsce wyglądałyby raczej tak samo, tylko byłyby w złotówkach – a czy do nas dotrze? Cóż, poczekamy-zobaczymy, może jako inny model.
Źródło: Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








