OPPO Find X9 Ultra będzie walczył o tytuł najlepszego telefonu 2026 roku, zwłaszcza w dziedzinie mobilnej fotografii. Miałem okazję przetestować jego aparat i jestem nim zachwycony, zwłaszcza możliwościami obu teleobiektywów. Sprawdziłem też, jak OPPO Find X9 Ultra sprawdza się w innych dziedzinach. Czy mogę polecić jego zakup?
Spis treści
OPPO Find X9 Ultra odbył swoją globalną premierę, do Polski trafi już wkrótce, w moim premierowym artykule znajdziesz całą jego specyfikację. Zgodnie z zawartą tam obietnicą, chcę Ci przedstawić moją opinię o OPPO Find X9 Ultra po krótkim teście.
Mam nadzieję, że po całym zamieszaniu, wynikającym z przygotowań do polskiej premiery OPPO Find X9 Ultra, smartfon wróci do mnie na jakiś czas, bym mógł przygotować pełną recenzję.
Przypominam, że w naszych sklepach najnowszy flagowiec OPPO zamelduje się 29 kwietnia, od razu w promocji na start. Wtedy też poznamy polską cenę OPPO Find X9 Ultra, ale na pewno nie będzie tanio.
OPPO Find X9 Ultra ma FENOMENALNY aparat
Większość mojej przygody z OPPO Find X9 Ultra spędziłem na sprawdzaniu jego możliwości fotograficznych, bo te są najmocniej promowane przez OPPO. Absolutnie mnie to nie dziwi, gdyż jego specyfikacja to arcydzieło w świecie smartfonów:
- jednostka główna 200 MP (Sony LYTIA 901, 1/1,12″, f/1.5) z OIS,
- obiektyw ultraszerokokątny 50 MP (1/1,95″) o polu widzenia 123 stopni z AF i f/2.0,
- peryskopowy teleobiektyw 50 MP (1/2,75″) z 10-krotnym zoomem optycznym i OIS,
- peryskopowy teleobiektyw 200 MP (1/1,28″) z 3-krotnym zoomem, OIS i f/2.2,
- multispektralny sensor True Color Camera do pomiaru balansu bieli,
- kamerka selfie 32 MP z AF.
Każdy zastosowany sensor w aparacie OPPO Find X9 Ultra wyróżnia się na tle konkurencji. W żadnym z nich nie widać żadnych oszczędności. Na papierze nie ma tu żadnego słabego czy nawet średniego punktu, do którego mógłbym się przyczepić.
OPPO Find X9 Pro to mistrz zdjęć z zoomem
Oczywiście największe wrażenie robią możliwe poziomy zoomowania. O ile 10-krotne przybliżenie bez utraty jakości było już spotykane w smartfonach, tak po raz pierwszy miałem do czynienia z 20-krotnym zoomem o jakości optycznej. Efekty jego pracy muszę pochwalić.
Na lewym zdjęciu poniżej widzisz samca kosa, śpiewającego w gałęziach na wysokości ok. 4 metrów. Ja stałem na chodniku tuż pod nim. Po prawo jest pyszczek mojego kota, który leżał na swoim drapaku w drugim końcu dużego pokoju. O ile z ptakiem nie wyszło mi idealnie, bo przypadkiem ostrość ustawiłem na gałąź, tak mój futrzak wygląda na fotce fenomenalnie.
Tymczasem tak wygląda kocia trawa, leżąca na podłodze dwa metry od miejsca zrobienia zdjęcia. Fotka została zrobiona z 10-krotnym przybliżeniu, a jedynym źródłem światła była lampka nocna, położona mniej więcej metr nad fotografowanym obiektem. Mój prywatny telefon zrobił na tyle gorszą fotkę, że aż wstydzę się ją pokazać.
Aż tak wielkiego wrażenia nie robi 30-krotne przybliżenie, lecz na pewno mogę je nazwać używalnym. Poniżej widzisz dwa zdjęcia. Na pierwszym przybliżyłem tablice informacyjne z pewnego budynku. Da się odczytać na nim co najmniej jedno nazwisko. Mało? Drugie zdjęcie pokazuje, w którym miejscu ja stałem. Nawet osoby z sokolim wzrokiem zobaczą z tej perspektywy co najwyżej kolory, jakie te tablice mają.
Muszę też podkreślić, że robienie fotek z wyższym zoomem wymaga odrobiny cierpliwości. OPPO Find X9 Ultra potrzebuje chwili, by ustawić ostrość, zwłaszcza jeśli w kadrze mamy dynamiczne elementy. Nie jest o to trudno, bo np. przy zdjęciu kosa przeszkodą były gałęzie, liście i poruszający nimi wiatr.
Absolutnie zakochałem się w możliwościach fotograficznych OPPO Find X9 Ultra w kategorii zoomowania. Zwłaszcza że mają one inne zastosowania niż fotografowanie mocno oddalonych obiektów.
Sam użyłem go choćby do przybliżenia sobie elektronicznego rozkładu jazdy, będącego ok. 150 metrów ode mnie. Co prawda zdjęcie pokazuje, że telefon przegrał z prymitywnym migotaniem zastosowanego wyświetlacza, jednak na podglądzie doskonale widziałem numer linii oraz godzinę przyjazdu autobusu MZK Kutno. Rewelacja.
Pozostałe aparaty tego flagowca również dowożą, ale…
Oczywiście OPPO Find X9 Ultra ma także inne aparaty niż teleobiektywy. Czy jestem nimi zachwycony na podobnym poziomie? Cóż, dyplomatycznie muszę powiedzieć, że są one topowe, ale na pewno nie odjeżdżają konkurencji. Nie widzę jakościowej przepaści na korzyść OPPO, co mogłaby sugerować sama optyka.
Przy mocnym przybliżeniu poszczególnych elementów rzuca mi się w oczy charakterystyczne dla telefonów cyfrowe przetworzenie. Szczegółowość jest bardzo podobna do tego, co osiągałem testowanymi egzemplarzami flagowców innych producentów. OPPO Find X9 Ultra ma pewną przewagę dzięki ponadprzeciętnej rozpiętości tonalnej, ale po za tym nie ma tu żadnej rewolucji.
Gdybym miał wskazać, co podoba mi się zdecydowanie najbardziej, to idealny dobór parametrów przy przełączaniu się między obiektywami. Telefony wielokrotnie przyzwyczaiły mnie do tego, że zdjęcia z teleobiektywu, aparatu głównego i obiektywu ultraszerokokątnego potrafią mieć różny balans bieli, ekspozycję czy kolorystykę. W OPPO Find X9 Ultra zawsze się wszystko zgadza.
Dodam jeszcze, że aplikacja aparatu w OPPO Find X9 Ultra działa doskonale. Podobno vivo X300 Ultra miewał z tym problemy (już podobno rozwiązane), ale to nie jest artykuł o nim.
OPPO Find X9 Ultra to nie tylko aparat. To w pełni topowy telefon
Podejrzewam, że aparat OPPO Find X9 Ultra interesuje Cię w tym smartfonie najbardziej. Ja pamiętam jednak o tym, że jak każdy telefon ma on wiele innych istotnych elementów specyfikacji.
Na pewno cieszy mnie ponadprzeciętna bateria. OPPO zmieściło w Find X9 Ultra ogniwa krzemowo-węglowe o pojemności 7050 mAh. Mimo szczerych chęci, nie udało mi się rozładować tego telefonu w ciągu jednego dnia. Raz udało mi się dotrzeć do 15%, gdy w końcu odpaliłem gry i benchmarki. Przy szybkim ładowaniu przewodowym i bezprzewodowym nie ma to większego znaczenia.
Skoro już wspomniałem o testach, to OPPO Find X9 Ultra wypada w nich średnio. Zarówno CPU, jak i GPU, potrafią mocno zwolnić pod bardzo mocnym, benchmarkowym obciążeniem. Pociesza mnie jednak to, że telefon się nie nagrzewa tak, by nie dało się go trzymać w dłoniach.
Zastosowany tu procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 bez wątpienia należy do jednych z najwydajniejszych na rynku. Nawet spowolniony throttlingiem, ma w sobie zapas mocy na lata. Do Polski trafi tylko wariant pamięciowy 12/512 GB. Chciałbym 16 GB RAM, ale bałbym się o jego cenę…
Nie mam za to absolutnie nic złego do powiedzenia o ekranie OPPO Find X9 Ultra. Wysoka jasność pozwoliła mi na komfortowe korzystanie z urządzenia w każdych warunkach. Odświeżanie od 1 do 144 Hz w technologii LTPO również pochwalę. O kolorystyce i kontraście nic chyba nie muszę pisać, bo matryce AMOLED z flagowców już dawno osiągnęły perfekcję.
Jeśli to kogoś interesuje, to OPPO Find X9 Ultra jako telefon spisuje się znakomicie. Rozmowy przeprowadzane są komfortowo dla obu stron. Nie odnotowałem żadnych problemów z trzymaniem zasięgu.
Kilka słów o tym, jak wykonany i zbudowany jest superflagowiec OPPO
Do testów trafiła mi się czarna wersja kolorystyczna. Jej wykończenie to hołd producenta w kierunku limitowanej edycji aparatu Hasselblad X2D 100C Earth Explorer. Ja doceniam przede wszystkim zastosowanie ekologicznej skóry, mojego ulubionego materiału do budowy plecków telefonów.
Fani mobilnej fotografii na pewno docenią obecność specjalnego, wydłużonego przycisku, pełniącego dwie główne role. Po pierwsze, spustu migawki, bez którego wielu ManiaKów nie wyobraża sobie telefonu do zdjęć. Po drugie, suwaka zoomu, jeśli nie chcemy klikać na wyświetlane na ekranie ikonki. Doceniam pierwsze, nie mam problemu z drugim.
Oczywiście OPPO Find X9 Ultra jest idealnie zbudowany i spasowany, a do tego solidny i w pełni wodoszczelny (IP69). Jest to także kawał byka. Cały dzień musiałem przyzwyczajać się do jego gabarytów i wagi. Nie udało mi się jednak przywyknąć do tego, że wyspa na aparat jest potężna. Co ciekawe, OPPO dało radę dobrze wyważyć całą konstrukcję.
Swoją drogą, okrągła wyspa aparatu OPPO Find X9 Ultra została otoczona charakterystycznym, fotograficznym pierścieniem. Jego żłobienia od razu skojarzyły mi się z pełnoprawnym aparatem i nie mogłem się nie powstrzymać, by nie próbować nim kręcić. Ciekawe, czy producent zakładał, że ktoś będzie próbował to robić…
Jeszcze nie wiem, czy warto kupić OPPO Find X9 Ultra
Przyznam wprost: w dniu publikacji tego materiału nie znam polskiej ceny OPPO Find X9 Ultra: ani oficjalnie, ani nieoficjalnie. Wiem tylko, że w Unii Europejskiej jest on dostępny za 1699 euro, co w Polsce przełoży się zapewne na okolice 7000 złotych. Mam nadzieję, że zostanie ona osłodzona atrakcyjną ofertą na start.
Czy sam bym kupił OPPO Find X9 Ultra? Tego również nie wiem. Jak wspomniałem, moim zdaniem miałem zbyt mało czasu, by poznać go w 100%. Wiem jednak, że to naprawdę świetny telefon z topowym aparatem, który moim zdaniem w kwestii szeroko pojętego zoomowania jest bezkonkurencyjny w branży.
Na koniec przypominam, że pełną specyfikację OPPO Find X9 Ultra w formie czytelnej tabelki znajdziesz w poniższym artykule:
Prawdziwy aparat odłożysz do kąta. Fotograficzny OPPO Find X9 Ultra z promocją w Polsce lada moment
Ceny Oppo Find X9 Ultra
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.

















