Już za kilka dni odbędzie się premiera średniaka w masce iPhone’a 17. Mowa tu o Infinix Note 60 Pro. Możemy spodziewać się jednego z ciekawszych urządzeń pod względem wykonania. Ponadto, jak na półkę średnią, możemy również liczyć na świetną specyfikację.
Jeszcze w kwietniu dojdzie do premiery Infinix Note 60 Pro, a telefon wydaje się interesujący ze względu na tylny ekran, co przypomina trochę Glyph. Nie mniej, pod względem specyfikacji telefon również nie odstaje.
Infinix Note 60 Pro to średnia półka, ale solidna
Gonitwa za flagowymi telefonami, które co chwila oferują najnowszy i najwydajniejszy układ czy aparat porównywalny z profesjonalnym sprzętem, bywa czasem złudna. To, czego wypada się spodziewać od telefonu, to solidność, i taki właśnie jest Infinix Note 60 Pro. Warto dodać, że wystąpi w trzech kolorach: Mocha brown, Deep ocean blue i nieszczęsny solar orange.
Możemy spodziewać się ekranu AMOLED o przekątnej 6,78 cala. Jego atutem może być wielkość, chociaż jest to subiektywny parametr. Możemy też liczyć na wysokie odświeżanie 144 Hz, lecz w przypadku tego telefonu jest to raczej marketing.
Za wydajność będzie odpowiadać Snapdragon 7s Gen 4, który jest całkiem przyzwoitą opcją. Jednak w połączeniu z odświeżaniem 144 Hz panel wydaje się przewymiarowany. Taki układ nie szkodzi, ale jest raczej przynętą marketingową.
Marketing nie potrzebny, telefon chroni się sam
Istotnym aspektem jest oczywiście aparat, jednak nie gra on tutaj pierwszych skrzypiec. Możemy liczyć na aparat główny 50 MP i przedni 13 MP. Jednak obok aparatu głównego znajdziemy mini ekran LED, którego zastosowanie znamy z modelu Nothing Phone 3. Uważam to za duży plus, chociaż jest to stricte gadżet.
Bardziej funkcjonalną cechą jest bateria i możemy liczyć na pojemność 6500 mAh. Ponadto telefon naładujemy do pełna mocą 90 W – bezprzewodowo mocą 30 W. Jest to duża pojemność, zwłaszcza że telefon waży zaledwie około 201 g.
Przyzwoity średniak z dużą baterią zadebiutuje 13 kwietnia w Indiach. Dla nas najważniejszy jest jednak fakt, że możemy spodziewać się dostępności globalnej i to oficjalnie. Telefon będzie hitem, jeśli finalnie nie będzie kosztować więcej niż 1600 złotych.
Źródło: producent. @ZionsAnvin, via x.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








