>
Kategorie: Newsy Telefony

Niepopularna opinia: smartfony w 2026 roku sprzedają się słabiej, bo po prostu są do bani

Wzrost cen pamięci RAM zmusił producentów do przerzucenia kosztów na użytkowników. Ci – co za zaskoczenie – odpowiedzieli niechętnym kupowaniem nowości. Z tego wszystkiego długofalowo może wyniknąć korzyść, którą będzie… mniej premier słabych telefonów. A słabych telefonów w 2026 roku widziałem całkiem sporo.

Indie to prawdopodobnie najważniejszy rynek smartfonów na świecie, ale i papierek lakmusowy dla całej branży. Jeżeli źle dzieje się tam, to najprawdopodobniej z podobnymi problemami niebawem będziemy mierzyć się w Europie. Spadek sprzedaży i wzrost cen wydaje się więc całkiem możliwy.

W Indiach widać wyraźny spadek sprzedaży smartfonów

Zacznijmy od nakreślenia tła dla całej sytuacji. Producenci w Indiach znacznie chętniej niż w Polsce podnoszą ceny już obecnych na rynku telefonów, a nowe modele debiutują w cenach wyższych od swoich poprzedników. Sprytnie winą można obarczyć AI i jego chore zapotrzebowanie na RAM. Faktem jest jednak, że producenci sami są sobie winni – my o AI w każdym możliwym punkcie interfejsu nie prosiliśmy.

Efektem jest spadek zainteresowania zakupem smartfonów na początku 2026 roku. Przez pierwsze 9 tygodni sprzedaż spadła o 9%. Szczerze mówiąc, to wcale mnie to nie dziwi – zwłaszcza, że to szaleństwo powoli dobiega końca, a algorytmy zmniejszające wyraźnie zapotrzebowanie na pamięć operacyjną dochodzą już do głosu.

Sprzedaż smartfonów Indie 2026 / fot. Counterpoint Research

Wierzę, że to będzie najlepszy telefon do zdjęć w Polsce. Nie wiem tylko, kto zapłaci za niego 8100 złotych

O jakich podwyżkach w zasadzie mówimy? Według raportu przygotowanego przez Counterpoint Research mowa tu średnio o 1500 rupiach indyjskich. Ktoś może powiedzieć, że 60 złotych podwyżki to żadna kasa. Weź jednak pod uwagę, że średnia to parametr mocno zależny od wartości skrajnych. W skrócie – niewielki wzrost ceny najtańszych modeli zakrzywia to, ile zdrożały niektóre średniaki.

Zauważmy też jedną zależność – Indie mają przeogromny rynek telefonów, które kosztują poniżej 10000 rupii. Ich własne marki pokroju Lava (choć i oni mają swoje modele, które są wyjątkowo dobre) zalewają rynek premierami, które są po prostu bez sensu. Do tego obecnie muszą mierzyć się ze słabą dostępnością RAMu i odległą pozycją w łańcuchu dostaw, bo są za mali, by wynegocjować lepsze stawki.

Być może odpowiedzią jest po prostu… mniej premier

Analitycy wskazują, że skutkiem będzie skompensowanie wzrostu cen przez mniej nowości w wyposażeniu smartfonów. Nie miałem świadomości, że Samsung jest aż takim wizjonerem. Sprytnie przewidzieli sytuację i wstrzymali się przed wprowadzaniem innowacji do swoich urządzeń dobre 4 lata temu. Tm Roh najwyraźniej jest niedocenianym geniuszem, który w przyszłości zapisze się na kartach historii złotymi zgłoskami.

Ja natomiast mam inną opinię, być może niepopularną. Moim zdaniem na rynek trafia teraz więcej smartfonów niż kiedykolwiek (to akurat fakt, nie opinia), ale większość z nich to… elektrośmieci. Bądźmy poważni – każdemu producentowi wystarczyłaby jedna premiera w budżetowej półce, ze trzy w średniej (mały średniak, duży średniak i średniak dla graczy) oraz dwie we flagowej półce (flagowiec kompaktowy i flagowiec jak patelnia).

Obecnie rynek (choć głównie wschód Azji oraz właśnie Indie) zalewane są telefonami z 4 GB RAM, ekranami HD+ i generycznym designem, obliczonym na krótki cykl życia. Zakładam, że większość z nich trafia na śmietniki, z których nigdy nie są wyciągane do recyklingu. Tak naprawdę braku ich obecności na rynku absolutnie nikt by nie zauważył.

Uważam, że wszyscy zyskalibyśmy na tym, żeby na rynku było mniej premier, które praktycznie się od siebie nie różnią. W 2026 roku nie ma już żadnego powodu, żeby w ramach jednej rodziny pokazywać 5 telefonów, które różnią się od siebie obecnością lub brakiem 5G, OIS w aparacie czy szybkością ładowania.

Fajnie jest mieć wybór, ale ten, którego potrzebujemy jest mniejszy od tego, przed którym jesteśmy postawieni. Amen.

Źródło: Counterpoint Research, via @saaaanjjjuuu, opracowanie własne

Konrad Bartnik

Najnowsze artykuły

  • Casio
  • Newsy
  • Wearables

Nowy Casio G-Shock designem zjada wszystkie smartwatche. W gratisie dostaniesz kapsułę czasu

Casio G-Shock GA2100 w nowej edycji wygląda jak wizja przyszłości z czasów lat 50'. Zegarek…

14 lipca 2026
  • Promocje

Steam przykuwa uwagę 67% promocją. Z nią klon Silent Hill kusi bardzo niską ceną

Decarnation to niepozorny, a jednocześnie przyzwoity klon Silent Hill. Produkcja trafiła na ofertę specjalną na…

14 lipca 2026
  • Newsy
  • Nubia
  • Telefony

To jest telefon, o którym marzyłem od tygodnia — Snap 8 Elite Gen 6, bateria 10 000 mAh. Jeszcze jakieś pytania?

Możemy spodziewać się dwóch kolejnych ciekawych urządzeń producenta. Mowa o dwóch smartfonach, z których każdy…

14 lipca 2026
  • Huawei
  • Newsy
  • Telefony

7,5 miliona sprzedanych modeli. To najbardziej popularny smartfon, którego nie kupiłeś

Zaprezentowany w listopadzie 2025 roku Huawei Mate 80 nadal cieszy się imponującą popularnością. Chętnych znalazło…

13 lipca 2026
  • Operatorzy
  • Plus

512 GB o 1/5 taniej niż 256 GB, czy błąd cenowy? Wielka bateria 7500 mAh jest pewna

Znalazłem niecodzienną ofertę smartfona Honor Magic 8 Lite z baterią 7500 mAh, którego kupisz w…

13 lipca 2026
  • Newsy
  • Samsung
  • Wearables

Nowe smartwatche Samsunga z kolejnymi przeciekami. Znamy też europejskie ceny

W sieci pojawiły się kolejne informacje o tym, co takiego mają mieć do zaoferowania smartwatche…

13 lipca 2026