vivo Y400 / fot. producenta
Wzrost cen pamięci RAM zmusił producentów do przerzucenia kosztów na użytkowników. Ci – co za zaskoczenie – odpowiedzieli niechętnym kupowaniem nowości. Z tego wszystkiego długofalowo może wyniknąć korzyść, którą będzie… mniej premier słabych telefonów. A słabych telefonów w 2026 roku widziałem całkiem sporo.
Indie to prawdopodobnie najważniejszy rynek smartfonów na świecie, ale i papierek lakmusowy dla całej branży. Jeżeli źle dzieje się tam, to najprawdopodobniej z podobnymi problemami niebawem będziemy mierzyć się w Europie. Spadek sprzedaży i wzrost cen wydaje się więc całkiem możliwy.
Zacznijmy od nakreślenia tła dla całej sytuacji. Producenci w Indiach znacznie chętniej niż w Polsce podnoszą ceny już obecnych na rynku telefonów, a nowe modele debiutują w cenach wyższych od swoich poprzedników. Sprytnie winą można obarczyć AI i jego chore zapotrzebowanie na RAM. Faktem jest jednak, że producenci sami są sobie winni – my o AI w każdym możliwym punkcie interfejsu nie prosiliśmy.
Efektem jest spadek zainteresowania zakupem smartfonów na początku 2026 roku. Przez pierwsze 9 tygodni sprzedaż spadła o 9%. Szczerze mówiąc, to wcale mnie to nie dziwi – zwłaszcza, że to szaleństwo powoli dobiega końca, a algorytmy zmniejszające wyraźnie zapotrzebowanie na pamięć operacyjną dochodzą już do głosu.
O jakich podwyżkach w zasadzie mówimy? Według raportu przygotowanego przez Counterpoint Research mowa tu średnio o 1500 rupiach indyjskich. Ktoś może powiedzieć, że 60 złotych podwyżki to żadna kasa. Weź jednak pod uwagę, że średnia to parametr mocno zależny od wartości skrajnych. W skrócie – niewielki wzrost ceny najtańszych modeli zakrzywia to, ile zdrożały niektóre średniaki.
Zauważmy też jedną zależność – Indie mają przeogromny rynek telefonów, które kosztują poniżej 10000 rupii. Ich własne marki pokroju Lava (choć i oni mają swoje modele, które są wyjątkowo dobre) zalewają rynek premierami, które są po prostu bez sensu. Do tego obecnie muszą mierzyć się ze słabą dostępnością RAMu i odległą pozycją w łańcuchu dostaw, bo są za mali, by wynegocjować lepsze stawki.
Analitycy wskazują, że skutkiem będzie skompensowanie wzrostu cen przez mniej nowości w wyposażeniu smartfonów. Nie miałem świadomości, że Samsung jest aż takim wizjonerem. Sprytnie przewidzieli sytuację i wstrzymali się przed wprowadzaniem innowacji do swoich urządzeń dobre 4 lata temu. Tm Roh najwyraźniej jest niedocenianym geniuszem, który w przyszłości zapisze się na kartach historii złotymi zgłoskami.
Ja natomiast mam inną opinię, być może niepopularną. Moim zdaniem na rynek trafia teraz więcej smartfonów niż kiedykolwiek (to akurat fakt, nie opinia), ale większość z nich to… elektrośmieci. Bądźmy poważni – każdemu producentowi wystarczyłaby jedna premiera w budżetowej półce, ze trzy w średniej (mały średniak, duży średniak i średniak dla graczy) oraz dwie we flagowej półce (flagowiec kompaktowy i flagowiec jak patelnia).
Obecnie rynek (choć głównie wschód Azji oraz właśnie Indie) zalewane są telefonami z 4 GB RAM, ekranami HD+ i generycznym designem, obliczonym na krótki cykl życia. Zakładam, że większość z nich trafia na śmietniki, z których nigdy nie są wyciągane do recyklingu. Tak naprawdę braku ich obecności na rynku absolutnie nikt by nie zauważył.
Uważam, że wszyscy zyskalibyśmy na tym, żeby na rynku było mniej premier, które praktycznie się od siebie nie różnią. W 2026 roku nie ma już żadnego powodu, żeby w ramach jednej rodziny pokazywać 5 telefonów, które różnią się od siebie obecnością lub brakiem 5G, OIS w aparacie czy szybkością ładowania.
Fajnie jest mieć wybór, ale ten, którego potrzebujemy jest mniejszy od tego, przed którym jesteśmy postawieni. Amen.
Źródło: Counterpoint Research, via @saaaanjjjuuu, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…