Honor X80i / fot. producenta
Honor X80i to tani telefon z dużą baterią, który właśnie doczekał się premiery w Chinach. Nie wykluczałbym, że niebawem trafi do Polski pod inną nazwą. Czy warto na niego czekać?
Premiera Honora X80i była cicha, choć moim zdaniem – niezasłużenie. To naprawdę fajny i bardzo ładny telefon z dużą baterią i sensowną specyfikacją. Do tego jest oferowany w stosunkowo niskiej cenie. Byłoby szkoda, gdyby nie zawitał do polskich sklepów.
Na początek porozmawiajmy sobie o cenach. Te, nie dość że bardzo atrakcyjne, są jeszcze objęte dopłatami ze strony chińskiego rządku. Wygląda to następująco:
Przeliczmy te kwoty na złotówki, a dostaniemy odpowiednio 920, 1010, 1150 i 1290 złotych. Biorąc pod uwagę specyfikację, można mówić o bardzo rozsądnej wycenie na start. Oczywiście w przypadku ewentualnego debiutu w naszym kraju nie możemy liczyć na taką opłacalność.
Zakładam, że trzeba byłoby myśleć o kwocie około 1500 złotych – mam cichą nadzieję, że dotyczyłoby to wersji 12/256 GB. Moim zdaniem to ciekawa alterantywa dla Oppo czy vivo, nie mówiąc nawet o Redmi, które designersko tkwią 2-3 lata do tyłu.
Trzeba przyznać, że jak na tak tani sprzęt, to Honor X80i kusi designem. Marmurkowa obudowa w białej i różowej wersji wypada znacznie lepiej od nudnej zieleni i czerni w matowym wykończeniu. Do tego wyspa z obiektywami nie obiecuje cudów, których aparaty wcale nie byłyby w stanie dostarczyć. Plus za szczerość.
Od strony wydajności mamy do czynienia z MediaTekiem 6500 Elite. Przyznam, że to pierwszy raz, kiedy spotykam się z tym procesorem – a tak naprawdę, to nie. Jak w memie ze Scooby Doo jest to dokładnie ten sam SoC, co Dimensity 6300. Dobrze, że pamięć zaczyna się od 8 GB, a użytkownik ma też do wyboru 12 GB RAM. Na dane przeznaczono 128, 256 lub 512 GB.
Od strony aparatów nie ma specjalnie o czym mówić. Mamy tu 50 MP aparat główny oraz 8 MP szeroki kąt. Dużo lepiej wygląda ekran o przekątnej 6.6 cala z odświezaniem 120 Hz. Wrażenie robi też jasność maksymalna 6500 nitów. Taka wartość jest oczywiście osiągana tylko przy treściach HDR, ale na papierze to i tak jeden z lepszych wyświetlaczy za taką kasę.
Jeżeli chodzi o czas pracy, to Honor X80i powinien być prawdziwym tytanem. W stosunkowo niewielkiej obudowie (dzięki technologii Honor Oasis OLED ramki są bardzo cienkie) zmieściło się ogniwo o pojemności 7000 mAh. Do tego mamy 45 W ładowanie – niezbyt szybkie, za to uniwersalne.
Czy Honor X80i jest zatem wart 1500 złotych? Pewnie nie, ale w kwocie nieco ponad tysiaka całkowicie obroniłby się wydajnością, ekranem, designe, a przede wszystkim – czasem pracy. Trzeba jednak poczekać, żeby zobaczyć, czy w ogóle trafi do sprzedaż w Polsce.
Niebawem w podobnej cenie do Polski trafi OnePlus Nord 6. W jego specyfikacji jest tyle dobrego, że poważnie rozważam jego zakup do prywatnego użytkowania.
https://www.gsmmaniak.pl/1648160/oneplus-nord-6-podsumowanie-specyfikacji-informacje-o-dostepnosci/
Źródło: producenta, via Huawei Central, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…