Qualcomm musi naprawdę wierzyć w najnowszą generację swoich flagowców, skoro cena Snapdragona 8 Elite Gen 6 Pro będzie tak wysoka. Z tego powodu znajdziemy go tylko w najdroższych flagowcach. Na pewno zyskają na tym kompaktowe, podstawowe wersje.
W sieci pojawiają się pierwsze konkrety na temat Snapdragona 8 Elite Gen 6 Pro. Ma być szybciej, ze wsparciem dla jeszcze szybszej pamięci – oraz znacznie drożej. Z tego powodu na ten układ możemy liczyć tylko i wyłącznie w najdroższych flagowcach. Ja natomiast bardzo chciałbym, żeby ktoś powstrzymał gościa od nazewnictwa w Qualcommie.
Najlepsze procesory w 2026 tylko dla najlepszych flagowców
Jedno z Twitterowych źródeł donosi, że w 2026 roku (choć w Polsce część tych premier pojawi się raczej w 2027 roku) tylko najwyższe modele w ofercie każdego producenta będą mogły liczyć na Snapdragona 8 Elite Gen 6 Pro (zaczynam wierzyć, że ta nazwa to część eksperymentu społecznego, w którym Qualcomm sprawda naszą idiotoodporność). Chodzi tu o modele takie jak:
- Xiaomi 18 Ultra,
- vivo X400 Ultra,
- Oppo Find X10 Ultra,
- Samsung Galaxy S27 Ultra.
Najnowsze oprogramowanie trafia już na najlepsze Xiaomi. Masz te modele?
Co z innymi flagowcami, które trafią do sprzedaży w obrębie tych samych linii? To samo źródło podaje, że jego zdaniem to Snapdragon 8 Elite Gen 6 pojawi się w Pro. Których Pro? Chodzi o Oppo Find X10 Pro, vivo 400 Pro oraz Xiaomi 18 Pro, choć tego ostatniego wcale nie spodziewam się poza Chinami.
Tak naprawdę nie ma to specjalnego znaczenia, cieszy za to obecność MediaTeka
Jeszcze większą dywersyfikacją będzie wprowadzenie MediaTeka Dimensity 9600 do podstawowych / kompaktowych flagowców nadchodzących miesięcy. Chodzi tu o konstrukcje pokroju Xiaomi 18, vivo X400 czy Oppo Find X10. Moim zdaniem to krok w dobrą stronę, skoro może być nieco taniej, a pod względem wydajności i energooszczędności trudno mówić o różnicach.
Byłoby wspaniale, gdyby Samsung poszedł taką samą drogą i dał sobie wreszcie spokój z Exynosami. Wszyscy jednak wiemy, że oznaczałoby to przyznanie się do błędu, a to nie wchodzi w grę. Jest jeszcze kwestia kosztów, a procesor stworzony „w domu”, a nie kupiony od konkurencji, jest zwyczajnie tańszy. I dlatego w Samsungu Galaxy S27 i S27 Plus nadal będzie użerać się z Exynosem 2700.
Źródło: @balaji_ravada, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






