Okazuje się, że oprogramowanie w Google Pixel 8 Pro nie jest tak mocne, jak Son Goku / fot. gsmManiaK
Ceny pamięci RAM w ostatnich 12 miesiącach poszły niesamowicie do góry i nic nie zapowiadało tego, że szybko spadną. Dzięki nowemu algorytmowi Google może nareszcie czekać nas przełom, dzięki któremu za budowę nowego PC nie zapłacimy majątku. To równie ważne dla każdego fana smartfonów.
Wywołany przez boom na AI wzrost zapotrzenowania – oraz cen – pamięci operacyjnej kiedyś urośnie do rozmiarów teorii spiskowej – wspomnisz moje słowa. Wyglądało na to, że złożenie PC, kupienie konsoli czy smartfona okaże się o kilkadziesiąt procenet droższe niż wcześniej przez kolejne kilka lat. I tu znienacka na scenę wchodzi Google, całe na biało i mówi: ja mogę zrobić to przy 6 razy mniejszych zasobach.
Serwis ITHardware podaje, że w USA na Amazonie pojawiły się pierwsze oznaki końca tego szaleństwa. W przypadku 32 GB kości firmy Corsair w standardzie DDR5 mówimy o spadku na poziomie 14%. Nie jest to jeszcze przepaść, ale mówimy o odniesieniu do rynkowych maksimów. Zakładam, że jeżeli nie ma tu zmowy cenowej, to reszta producentów nie będzie mieć wyjścia. Też obniżą ceny.
Słyszeliście o TurboQuant? To prawdopodobnie największy sprawca spadków ceny na rynku pamięci RAM. W skrócie chodzi o to, że Google opracowało algorytm, dzięki któremu zapotrzebowanie AI na pamięć operacyjną spada nawet 6-krotnie. Wizja spadku jest widoczna też w notowaniach spółek, na przykład u Samsunga.
O koreańskim producent wspominam tu nieprzypadkowo, bo to, co zrobili ostatnio w przypadku polskich cen Samsunga Galaxy A37 i Galaxy A57, zakrawa na zbrodnię. Jednym z powodów jest właśnie przerzucenie potężnych (tutaj zapewne policzonych przyszłościowo) kosztów na kupujących. Efekt? Telefon, który nie powinien kosztować powyżej półtora tysiaka, kosztuje prawie 2 i pół. I moim zdaniem jest to kpina.
Spadek cen na rynku RAM wybije producentom smartfonów przynajmniej jeden z argumentów, które do tej pory mieli za podwyżkami na sklepowych półkach. Dla mnie to najlepsza wiadomość dla nas, fanów technologii, od paru dobrych lat. Nie dajmy sobie wmówić, że w 2026 roku 6 GB RAM w średniaku to coś innego niż zwykle skąpstwo.
Źródło: via ITHardware, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…