Dzisiaj startuje tygodniowy darmowy okres próbny Battlefield 6. Gracze z całego świata mogą na własnej skórze doznać kontynuacji kultowej strzelanki od EA. Jednakże – jest pewien haczyk, który nie wszystkim się spodoba.
Electronic Arts próbuje wkraść się w łaski odbiorców. Od kilku dni wiadomo, że Battlefield 6 zostanie udostępniony w ramach okresu próbnego. Wydawca zdradził, do czego dostęp otrzymają gracze oraz jak długo będą mogli przetestować FPS całkowicie za darmo. Okazuje się, że sprawa wcale nie wygląda tak kolorowo.
Battlefield 6 za darmo! Jest jednak pewien haczyk…
Okres próbny od EA różni się tym, że darmową wersję będzie można pobrać poprzez REDSEC. W praktyce gracze nie otrzymają dostępu do pełnej kopii Battlefielda 6. Dostęp zostanie ograniczony do wybranych map i trybów wieloosobowych, niestety bez kampanii fabularnej.
FPS trafi w ręce zainteresowanych o godzinie 16:00. Następnie przez równy tydzień do 24 marca będzie testowany przez użytkowników. Po upływie tego czasu okres próbny dobiegnie końca, a szansa na sprawdzenie strzelanki, przepadnie.
Gracze otrzymają dostęp do łącznie czterech map: Hagental Base, Eastwood, Mirak Valley oraz Contaminated. Każdą z nich chętni rozegrają w sześciu różnych trybach rozgrywki: Team Deathmatch, Squad Deathmatch, Domination, Escalation, Breakthrough oraz Conquest.
Co warto wiedzieć o FPS od EA?
Battlefield 6 na rynku pojawił się 10 października 2025 roku. Od tego momentu udało mu się zgromadzić łącznie 326 830 recenzji, z czego 66,22% opinii pozytywnych. Jeśli chodzi o popularność produkcji, to wynik nie jest najgorszy – każdego dnia przyciąga ona do siebie kilkadziesiąt tysięcy użytkowników.
A jak sprawa wygląda z ceną? Bazowo za Battlefielda 6 trzeba zapłacić 299,90 zł w przypadku wersji podstawowej. Edycję Phantom zaopatrzoną w dodatkową zawartość wyceniono z kolei na 429,90 zł.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








