Dzisiejsze smartfony są o wiele szybsze, mają ładniejsze ekrany, mocniejsze procesory, większe baterie i lepsze aparaty fotograficzne. W skrócie: wszystkiego mają „więcej i lepiej”. Można jednak wymienić pewne elementy, których brakuje w dzisiejszych telefonach komórkowych.
Spis treści
Wydawałoby się, że dzisiejsze smartfony mają już wszystko. Nie do końca tak jest, gdyż przez wiele lat ich ewolucji projektanci zrezygnowali z wielu rozwiązań. Niektóre nie przyjęły się na rynku, inne zaś po wielu latach zostały zastąpione innymi rozwiązaniami. Czy lepszymi? Być może nie do końca. Oto elementy, których brakuje mi dziś w najnowszych smartfonach.
1. Dioda powiadomień LED

Dziś zastępuje ją m.in. Always on Display, który jest bardziej uniwersalny. Możesz w ustawieniach zaznaczyć, jakie powiadomienia mogą być wyświetlane, a jakie nie, ale… nie każdy korzysta z AoD, poza tym dioda LED była „cool”.
U niektórych producentów (np. Samsung) mogła świecić na różne kolory w zależności od rodzaju powiadomienia (SMS, Messenger, nieodebrane połączenie itp.).
2. Wymienna bateria
LG G5 / fot.gsmManiaK.pl
Dioda LED to fajna rzecz, ale może i bardziej gadżet. Założę się, że większość z nas bardziej narzeka na dzisiejsze niewymienne baterie. Co prawda da się je wymienić, ale w 99% nowych smartfonów nie da się otworzyć tylnej klapki, a w razie awarii baterii trzeba udać się do serwisu.
Ma to jednak i dobre rozwiązanie, bo dzięki takiej konstrukcji wiele współczesnych smartfonów jest pyło i wodoszczelna, najczęściej na poziomie IP68. Coraz częściej zdarzają się jednak modele z bardziej wyśrubowaną normą IP69.
3. Złącze słuchawkowe minijack 3,5 mm
Samsung Galaxy S9+ / fot. gsmManiaK.pl
Klasyczny jack niemal wyginął, a przecież przez wiele lat był tak pożądany. Dziś, w dobie bezprzewodowych słuchawek na Bluetooth niemal całkowicie się z niego zrezygnowało. Brak gniazda minijack 3,5 mm pozwolił też zadbać o bardziej pyło i wodoodporną konstrukcję.
Dziś tradycyjne złącze słuchawkowe 3,5 mm jest spotykane niemal i wyłącznie w najtańszych smartfonach z niższej półki (zobacz na smartfony z minijackiem 3,5 mm na Ceneo).
4. Fizyczne klawisze
Galaxy S7 Edge i Galaxy S8+ / fot. gsmManiaK
Przez wiele, wiele lat smartfony miały 3 fizyczne klawisze, a później jeden. Często pełnił on też funkcję czytnika linii papilarnych. Smartfony z takimi przyciskami, to m.in. dawne iPhone’y (klawisz Home), Samsungi, LG, Huaweie, Honory, a nawet egzotyczne Meizu.
Sam miałem kilka takich smartfonów ze sporymi belkami nad i pod wyświetlaczem, gdzie znajdował się właśnie klawisz Home. Mimo sporej straty przestrzeni roboczej (ekrany zajmowały nie ~85-90%, a tylko ~70-75% powierzchni frontu) muszę przyznać, że korzystało się z nich wygodnie.
5. Slot na kartę pamięci
W dobie chmur i coraz większych wbudowanych pamięci (256-512 GB już za ~1000 zł) osobne sloty nie są już tak potrzebne, ale niektórzy wciąż cenią sobie to rozwiązanie. Tym bardziej że nieraz smartfony obsługują karty o pojemności nawet 2 TB. Podobnie jak z minijackiem 3,5 mm, rozwiązanie to jest spotykane głównie w tańszych urządzeniach.
To oczywiście nie wszystkie elementy dawnych telefonów, które obecnie przechodzą do lamusa. Niektóre dawne smartfony miały jeszcze fizyczne klawiatury QWERTY, wysuwane aparaty, IR czy radio FM bez internetu.
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








