iPhone 18 może okazać się modelem z kilkoma zmianami dotyczącymi panelu. Nowa seria może zaproponować lepszy aparat przedni do selfie, jednak to nie koniec wszystkich nowości. Dlaczego mimo upgrade’u nadal może to być niewystarczające w stosunku do konkurencji?
Już za kilka miesięcy odbędzie się premiera serii iPhone 18. Nadchodząca generacja może wnieść kilka pożytecznych usprawnień w aparatach, wydajności czy w samym designie. Nie wszystkie zmiany zasługują jednak na szczególne uznanie — część z nich ma raczej charakter kosmetyczny. Czego jeszcze możemy się spodziewać?
iPhone 18 z lepszym aparatem
Jedną z cech, które mogą wpłynąć na realne usprawnienia, jest zmienna przysłona. Chociaż nie ma jeszcze oficjalnych informacji na ten temat, wiele przecieków wskazuje na to, że modele Pro i Pro Max zyskają taką funkcję.
Specjalne kolory Apple iPhone 18 Pro (Max) / fot. @ld_vova via x.com
Pojawiają się też pogłoski, że Apple „ocenia telekonwerter” lub jakiś system optyczny, który mógłby rozszerzyć zakres zoomu, podobnie jak telekonwertery w lustrzankach. Dzięki tym dwóm usprawnieniom seria — a właściwie modele Pro i Pro Max — mogłyby wiele zyskać.
Podobnie wygląda kwestia Dynamic Island — w nowej serii ma być ona mniejsza. Zdecydowanie wpłynie to pozytywnie na estetykę telefonu. Jednocześnie Face ID również ma zostać schowane pod wyświetlaczem, przynajmniej częściowo.
Pozytywnym aspektem jest też sam design. Wyspa aparatów pozostanie taka sama, jednak zmienią się kolory — zniknie Cosmic Orange, co dla mnie już jest plusem pod względem wykończenia. Kolory Purple oraz Coffee prezentują się znacznie korzystniej, choć jest to oczywiście kwestia dyskusyjna.
Jednak już mniej dyskusyjną kwestią jest aparat z przodu
Wszystko wskazuje na to, że model Pro zaoferuje przedni aparat o rozdzielczości 24 MP. Na przestrzeni dwóch lat, czyli od momentu debiutu iPhone’a 16 Pro, jest to wyraźny progres, ponieważ 16 Pro oferował 12 MP. Niestety, względem konkurencji nadal może wydawać się to mało imponującą wartością.
iPhone 18 Pro / fot. fpt.
Apple od lat kojarzy się z marką premium oraz urządzeniami dopracowanymi pod każdym względem. Tymczasem sytuacja na chińskim rynku pokazuje, że konkurencja już dawno prześcignęła giganta z Cupertino. Bez problemu można znaleźć nawet średniaki pokroju vivo V70, które oferują imponujący aparat oraz 50 MP z przodu.
Źródło: WHYLAB, via gsmarena.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






