iPhone 16e / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl
iPhone 11 z baterią 12,000 mAh? Pewien YouTuber pokazał, że to możliwe. Jak wygląda taka modyfikacja w praktyce – i ile na tym tak naprawdę zyskujemy?
W świecie smartfonów pojemność baterii to temat, który regularnie rozpala dyskusje. Dziś standardem w wielu modelach jest akumulator około 5000 mAh, a producenci chętnie podkreślają każdą dodatkową miliamperogodzinę.
Apple od lat podąża jednak własną ścieżką – i nigdy szczególnie nie imponowało pojemnością akumulatorów. Firma z Cupertino twierdzi za to, że kluczem jest optymalizacja: własne procesory i ścisła kontrola nad iOS mają rekompensować mniejsze liczby w specyfikacji.
Do kwestii baterii postanowił podejść w bardziej radykalny sposób twórca kanału The Fix na YouTube. Na warsztat trafił iPhone 11 Pro z 2019 roku, którego akumulator był już mocno zużyty. Kondycja spadła do 67%, co oznaczało tylko około 2060 mAh z pierwotnych 3046 mAh.
Zamiast standardowej wymiany na identyczne ogniwo, autor filmu sięgnął po baterię o pojemności…12,000 mAh. Sam proces instalacji nie należał do najprostszych. Konieczne było podgrzanie wyświetlacza, ostrożne otwarcie obudowy i demontaż podzespołów. Tego typu operacje zawsze wiążą się z ryzykiem – szczególnie gdy w grę wchodzi bateria, której uszkodzenie może mieć poważne konsekwencje.
Po zakończeniu prac telefon uruchomił się bez problemu. System wskazał 100% maksymalnej pojemności, ale pojawił się także komunikat o „niezweryfikowanej” baterii. Co ciekawe, dalsze testy wykazały, że rzeczywista pojemność nowego ogniwa to 9,997 mAh, a więc mniej niż sugerowane 12,000 mAh. To jednak wciąż ponad trzykrotnie więcej niż w oryginale. Zastanawiające jest to, że bateria zajmuje dokładnie tyle samo miejsca co fabryczna, mimo deklarowanego ogromnego wzrostu pojemności.
13-letnie iPhone’y z aktualizacją! Android znów mocno zawstydzony
Niestety w materiale zabrakło dłuższych testów, dlatego nie wiadomo, jak taka modyfikacja sprawdzi się w codziennym użytkowaniu i ile przetrwa taki podkręcony iPhone. Apple, jak każdy inny producent, oczywiście nie zaleca takich ingerencji. Eksperyment The Fix pokazuje jednak, że nawet iPhone – kojarzony z raczej oszczędnym podejściem do mAh – może stać się bohaterem bateryjnej rewolucji. Przynajmniej na papierze.
Źródło: The Fix, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…
Jeżeli mielibyśmy sobie przypomnieć, kto robi kompaktowe flagowce, to jednym z producentów będzie oczywiści Honor.…