Casio G-Shock GX-56UBB nareszcie trafił do sprzedaży w Europie i trzeba przyznać, że zrobił to z klasą. Cena jest rozsądna, matowa czerń robi wrażenie, a bateria rozładuje się dopiero po roku.
Jaki smartwatch kupić? To pytanie coraz rzadziej rezonuje mi między uszami, odkąd Casio zaczęło masowo prezentować zegarki, które po prostu bardziej mi się podobają. Casio G-Shock GX-56UBB kosztuje stosunkowo niewiele, a ma sporo cech, których próżno szukać w jakimkolwiek smartwatchu. Poza tym jest tak czarny, że Netflixowi cieknie już ślinka.
To zaskakująco rozsądnie wyceniony zegarek
W Japonii Casio G-Shock GX-56UBB zadebiutował zaledwie przed miesiącem w cenie 23100 jenów. Teraz trafił do Europy i trzeba przyznać, że cena nie odstrasza. Ustalono ją na poziomie poprzednika, czyli 159 euro. Różnica wynosi raptem 150 złotych, a to łatwo zaakceptować przy przepaści, która dzieli zwykle elektronikę w Japonii i w Polsce.
Jakiś czas temu OnePlus pracował nad telefonem o najczarniejszej obudowie na rynku. Ten ostatecznie nie trafił na rynek, ale Casio wypełnia po nim lukę. Mam potężną słabość do matowej czerni i moim zdaniem akurat ten Casio wygląda w niej świetnie. Na zewnątrz nie zmieniło się wiele – wymieniono za to wnętrze, wliczając w to bardziej energooszczędny wyświetlacz. Trzeba jednak pamiętać, że to kawał smartwatcha – mierzy 55.5 na 53.6 na 17.5 mm i waży 88 g – jak to G-Shock.
Casio G-Shock GX-56UBB jest tak matowy i tak czarny, jak tylko się da
Mój prywatny G-Shock ma już 15 lat i niestety nie wygląda na to, żeby szybko miał pożegnać się z tym światem. Dlaczego niestety? Bo nie ma funkcji, którą mocno chciałbym przetestować na sobie przez lata użytkowania. Chodzi mi o Tough Solar, w którą wyposażono na przykład Casio G-Shocka GX-56UBB. Dzięki niej bez światła może leżeć w szufladzie przez dobre 27 miesięcy.
Gdy korzystasz z niego normalnie, bez dostępu do światła baterii wystarczy na 13 miesięcy. Gdy chodzisz na spacery, czy trenujesz na zewnątrz, o wymianie czy ładowaniu baterii po prostu zapomnisz. I to jest wygoda, której nie jest w stanie zaoferować żaden smartwatch. Dla ciekawych – w swoim G-Shocku baterię wymieniałem… raz.
Oczywiście taki czas pracy ma swoją cenę – nie znajdziesz tu żadnych funkcji smart, nie ma też możliwości połączenia ze smartfonem. Warto mieć też na uwadze, że niebawem powinien do nas trafić Casio Pro Trek PRG-69, czyli tani zegarek w góry.
Źródło: producenta, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







