Red Magic 11 Pro+ to najlepszy telefon z Androidem wg AnTuTu, a teraz możesz kupić go w edycji specjalnej powstałej we współpracy z jedną z najbardziej popularnych gier na świecie. Nie musisz być fanem Wuthering Waves, by docenić design i cenę.
Red Magic 11 Pro+ to telefon dobrze znany wszystkim fanom Androida. Od premiery okupuje pierwsze miejsce rankingu AnTuTu, a teraz doczekał się nowej wersji. Edycja specjalna powstała we współpracy z grą Wuthering Waves pokazuje, jak mogłyby wyglądać smartfony, gdyby nie projektowali ich księgowi.
Red Magic 11 Pro+ w specjalnej edycji Wuthering Waves
Na początek trzeba zaznaczyć, że edycja Wuthering Waves tania wcale nie jest. W Chinach sprzedaż wystartuje 10 lutego, pewnie z czasem zawita też na inne rynki, a cena została ustalona na 6999 juanów. Przy obecnym kursie daje to kwotę 3600 złotych, co nie wydaje się specjalnie wygórowaną kwotą za telefon z 24 GB RAM i 1 TB na dane. Zobaczymy, ile będzie kosztować w euro.
Czym edycja Wuthering Waves różni się od podstawowej wersji Red Magic 11 Pro+? Zmian jest sporo, prościej będzie uporządkować je na liście:
- W zestawie znajdziesz kevlarowe etui, igłę do karty SIM i gadżety inspirowane grą.
- W pudełku jest też 120 W ładowarka o podobnej stylistyce.
- Tylny panel ozdobiony typowymi dla gry motywami.
- Dedykowane efekty diod RGB dostosowane do gry.
- Matowa, metalowa ramka obudowy.
Edycje kolekcjonerskie powinny być standardową częścią każdej premiery
Przypomina mi to trochę kolekcjonerskie edycje gier, zwłaszcza tych w wydaniu Blizzarda (kiedy jeszcze nie był tak znienawidzony). To z kolei przypomina mi o czasach, kiedy świat wydawał się prostszy. I choćby z tego powodu uważam, że więcej producentów powinno zdecydować się na takie współprace.
Apple o to nie podejrzewam, bo ich telefony robią księgowi zarządzani przez księgowego – i dla księgowych. Gdyby jednak Samsung wyciągnął kij spod pleców, a Xiaomi, OnePlus czy Oppo nieco częściej sięgało po współpracę z Marvelem, Gwiezdnymi Wojnami, czy nawet z Fortnitem czy Minecraftem, smartfony przestalibyśmy traktować jak bezduszne narzędzia. Czego przy poniedziałku serdecznie nam życzę.
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








