Pixel 10a CAD/ fot. androidheadlines.com
Nadchodzący Pixel 10a już za kilka dni będzie dostępny w przedsprzedaży. Chociaż specyfikacja jest jeszcze oficjalnie nieodkryta, możemy przypuszczać, że otrzymamy nieco podgrzaną wersję modelu 9a. Ponadto wiadomo już, ile będzie kosztować nowy Pixel.
Możemy spodziewać się „nowego” urządzenia, które zadebiutuje już w tym miesiącu. Co więcej, przewidywana jest jego globalna dostępność. Kluczowym aspektem będzie nowy design. Co jeszcze wiadomo o nowym produkcie od Google’a i dlaczego cena Pixela 10a mnie w ogóle szokuje?
Możemy spodziewać się panelu AMOLED o przekątnej 6,31 cala oraz odświeżaniu adaptacyjnym 120 Hz. Wyświetlacz prawdopodobnie nie będzie korzystał z technologii LTPO. To jest jedyny pozytywny akcent w przypadku Pixela.
Google Pixel 10a z premierą tuż za rogiem / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl
Telefon ma wbudowaną baterię o pojemności 5100 mAh oraz oferuje ładowanie o mocy 23 W. Natomiast ładowanie bezprzewodowe zapewnia moc 7,5 W.
Za pracę urządzenia odpowiada procesor Tensor G4 z 2024 roku, który zadebiutował wraz z Pixelem 9a w sierpniu. Jeżeli chodzi o pamięć, możemy liczyć na dwie opcje: 8 oraz 12 GB RAM. Jest to trochę mało, ale wystarczająco. Natomiast wewnętrzna pamięć wynosi 256 GB, niestety bez możliwości rozszerzenia kartą SD.
Jak wygląda sytuacja z aparatem?
Pixel 10a będzie wyposażony w podwójny aparat, z czego obiektyw główny ma rozdzielczość 48 MP, a ultraszerokokątny 13 MP. Kamera przednia również oferuje rozdzielczość 13 MP.
Tak, zgadza się – dostajemy tutaj Pixela 9a z innym numerkiem, ale w odświeżonym opakowaniu. Niemniej możemy liczyć na charakterystyczny design oraz cztery opcje kolorystyczne: Obsidian, Fog, Lavender oraz Berry. Jest jednak jedna rzecz, która mnie zdumiewa.
Okazuje się, że Pixel 9a w wersji 8/256 GB kosztuje około 2135 złotych — jest to cena z kosmosu i zgadzam się z tym. Jednak cena Pixela 10a na Amazonie wynosi 399 dolarów, co w przeliczeniu daje około 1426 złotych. Nawet po uwzględnieniu dodatkowych opłat cena wydaje się dziwnie niska. Warto
Na przedsprzedaż musimy poczekać do 18 lutego, natomiast planowany debiut i globalna sprzedaż urządzenia przewidziane są na 5 marca.
Źródło: Ceneo.pl, notebookcheck.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…