Nothing Phone 1 / fot. gsmManiaK.pl
Nothing Phone 4a i Nothing Phone 4a Pro zadebiutują oficjalnie już na początku przyszłego miesiąca. Wiemy o nich sporo – na przykład to, że będą droższe od swoich poprzedników. Czu nowości w specyfikacji będą w stanie to usprawiedliwić?
Sam bardzo lubię telefony Nothinga – są inne od konkurencji, opłacalne jak chińskie modele, a jednocześnie nie wpychają reklam na co drugim kroku. Do tego często pojawiają się w promocjach i mają niezł soft. Czy to samo będę mógł napisać po testach Nothing Phone 4a i Phone 4a Pro? Przeanalizujmy przecieki.
Na początek kilka słów na temat samej premiery. Yogesh Brar podaje, że Nothing Phone 4a i Phone 4a Pro zostaną oficjalnie zaprezentowane 5 marca 2026 roku. Nie jest to specjalna niespodzianka, skoro poprzednicy debiutowali w podobnym terminie. Zakładam, że od razu możemy liczyć na dostępność w polskich sklepach.
Nothing Phone 3a / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
To już kolejne źródło, które mówi o podwyżkach. Nothing Phone 4 będzie pewnie bliższy 2000 złotych na start, niż półtora tysiaka w wydaniu poprzednika. Tego samego oczekuję po wersji Pro. Moim zdaniem ze względu na podwyżki cen pamięci doczekamy się też około 30% podwyżki cen samego telefonu. Phone 4a Pro za 2500 złotych w mocniejszej wersji wydaje mi się całkiem prawdopodobny.
No dobrze, a co tak naprawdę zmieni się w specyfikacji? Jeżeli chodzi o pojemność baterii, to nie mamy co na nią liczyć. Trochę mnie to dziwi, bo akurat po Nothingu spodziewałem się opowiedzenia po jasnej stronie mocy i przekroczenia 7000 mAh. To byłoby wspaniałe, niestety 5000 mAh dla Phone 4a i 5080 mAh dla Phone 4a Pro to wszystko, na co możemy liczyć w 2026 roku. Ładowanie to nadal maksymalnie 50 W.
Nothing Phone (3a) Pro / fot. Paweł Gajkowski, gsmManiaK.pl
Co z wydajnością? Tutaj mierzymy się ze złotym środkiem, czyli Snapdragonem z serii 7. Jestem dziwnie spokojny, że SoC będzie taki sam dla obu modeli – oraz o to, że będzie to Snapdragon 7 Gen 4. Płynna praca zyska na pewno dzięki przejściu z UFS 2.2. na UFS 3.1 – był to problem, który na bieżąco wytykano poprzednikom.
Tak naprawdę nie wiemy nic na temat aparatów, ale wątpię, by i tutaj doszło do radykalnych zmian. Nowości mają za to pojawić się w designie, a tego akurat się nie spodziawałem. I mocno na to czekam, bo jeżeli od samego początku swojego istnienia Nothing czymś się wyróżniał, to na pewno był to oryginalny wygląd.
Źródło: Yogesh Brar, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Amazon Luna swego czasu udostępniła Fruitbus płatnikom abonamentu bez żadnych dodatkowych opłat. Niestety wszystko, co…
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…