Okazuje się, że seria Poco X8 może mieć topowe procesory, więc możemy spodziewać się wydajnych urządzeń. Możemy określić widełki cenowe i oczekiwać, że urządzenie trafi do Polski, jednak z jednym zastrzeżeniem.
Może okazać się, że nowa seria Poco X8 zadebiutuje w segmencie premium, którego główną cechą są topowe układy. Możemy spodziewać się procesorów MediaTek w zależności od modelu, a do dyspozycji mamy dwie opcje: Poco X8 Pro oraz Pro Max.
Poco X8 Pro oraz Pro Max są stworzone pod wydajność
Możemy spodziewać się, że wersja Pro zostanie wyposażona w układ MediaTek Dimensity 8500, który osiąga wynik rzędu 2 milionów punktów w AnTuTu. Co więcej, możemy oczekiwać wydajności na poziomie segmentu premium. Sam układ poradzi sobie zdecydowanie w większości zadań.
POCO X8 Pro z wyglądem poprzednika? / fot. producenta
W przypadku wersji Poco X8 Pro Max możemy liczyć na znacznie lepszy układ, czyli MediaTek Dimensity 9500s, który w testach oferuje wydajność na poziomie 3,6 miliona punktów. W porównaniu do wersji Pro oznacza to około 80% wyższą wydajność, co jest zrozumiałe z perspektywy różnic między modelami. Możemy spodziewać się takich układów także w Polsce, a o tym, jak radzi sobie wersja Pro Max, pisałem już tutaj. Jak wygląda sytuacja z cenami urządzeń?
Jeżeli chodzi o ceny, telefon będzie się kalkulował, jeśli wersja Pro będzie kosztować do 2000 zł. Natomiast w przypadku Poco X8 Pro Max jest nieco trudniej oszacować cenę — telefon nie posiada flagowego aparatu, ale za to oferuje gigantyczną baterię, o czym napiszę na końcu. Telefon nie powinien być droższy niż 4200 zł.
Bateria, wobec której nie da się obejść bokiem
Największym atutem telefonu w obu wersjach jest pojemność baterii — możemy liczyć na ogniwo o pojemności 9000 mAh. Jeśli chodzi o szybkie ładowanie, również nie jest źle — możemy oczekiwać mocy 100 W, co pozwoli naładować urządzenie do pełna w kilkanaście minut. Jest jednak coś, co zdecydowanie ostudzi entuzjazm.
Gdy tylko telefon trafi do Polski, możemy zapomnieć o aż tak imponującej baterii. Wynika to z obowiązujących limitów dla baterii litowych podczas lotów do USA. Możemy więc spodziewać się znacznie zmniejszonej pojemności baterii. Z drugiej strony – skoro realme i OnePlus coraz mniej się tym przejmują, to może teraz pora i na Xiaomi.
Źródło: @saaaanjjjuuu via x.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






