Google Pixel 10a z premierą tuż za rogiem / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl
Premiera modelu Pixel 10a odbędzie się 18 lutego, co więcej, możemy spodziewać się go w Europie. Znamy również kluczowe komponenty, które wchodzą w skład urządzenia, oraz ceny. Jak urządzenie będzie się prezentować?
Pixel 10a zadebiutuje za miesiąc, jednak znamy specyfikację oraz ceny urządzenia, więc mamy wystarczająco informacji, by odpowiedzieć sobie na jedno bardzo ważne pytanie: czy Pixel 10a jest wart zakupu?
Telefon jest wyposażony w autorski układ Tensor G4, który jest układem z 2024 roku, ale plasuje się w segmencie średniej półki. Procesor radzi sobie w codziennych zadaniach, a jego głównym plusem są funkcje AI. Warto jednak dodać, że w porównaniu do Snapdragona czy MediaTeka, Tensor nie ma takiego podejścia.
Google Pixel 10a / fot. producenta via Android Authority
Panel pOLED o rozdzielczości 1080×2424 pikseli ma przekątną 6,3 cala. W przypadku odświeżania możemy liczyć na 120 Hz — tutaj trzeba przyznać, że urządzenia kompaktowe zawsze są na plus.
W kwestii pamięci możemy liczyć na 8 GB RAM w technologii LPDDR5X oraz dwa warianty pamięci wewnętrznej — 128 GB i 256 GB.
Bateria ma pojemność 5100 mAh, a telefon naładujemy mocą 23 W. Producent oferuje również bezprzewodowe ładowanie o mocy 7,5 W. Podsumowując, szału nie ma.
Pixel otrzyma podwójny aparat, z czego główny ma rozdzielczość 48 MP, przysłonę f/1.7 oraz optyczną stabilizację obrazu. Dodatkowo mamy aparat ultraszerokokątny o rozdzielczości 13 MP i przysłonie f/2.2. W przypadku kamery do selfie telefon oferuje 13 MP.
Tak prezentuje się specyfikacja Pixela 9a, ale w przypadku debiutującego 10a jest ona taka sama. Teraz cała puenta nieśmiesznego żartu.
Telefon zadebiutuje 18 lutego, następnie rozpocznie się przedsprzedaż. Gotowy do sprzedaży w sklepach będzie dostępny 5 marca, przynajmniej w Europie — teraz cały killing joke.
Ceny Pixela 9a według Ceneo:
W przypadku Pixela 10a ceny wyglądają następująco:
Czyli za telefon z zeszłego roku o tej samej specyfikacji, tylko z innym numerkiem, będzie trzeba zapłacić o kilka stów więcej — brzmi jak dobry plan pana Janusza. Ten vivo jest dowodem na to, ż
e da się zrobić nowy, lepszy telefon za dobre pieniądze.
Źródło: ceneo.pl phonearena.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…