Infinix Note Edge / fot. producenta
Infinix Note Edge zadebiutował oficjalnie jako jeden z najcieńszych smartfonów z wielką baterią. Nie wiem, jak był w stanie tego dokonać za 200 dolarów. Wiem za to, że samo jego istnienie jest powodem do wstydu dla większej konkurencji.
Infinix Note Edge to najlepszy dowód na to, że Apple i Samsung nie tyle nie mogą, co po prostu nie chcą zrobić smukłego telefonu z dobrą baterią. Chińskiemu konkurentowi nie tylko się tu udało, ale zrobili to za śmiesznie małą kasę.
Trzeba zacząć od ceny, bo to ona w dużej mierze definiuje to, jak imponujący jest Infinix Note Edge. Urządzenie na start kosztuje równowartość 200 dolarów, choć kwota ta może róznić się w zależności od rynku. Za chwilę sam przyznasz, że nieco ponad 700 złotych za taką specyfikację to niezły deal.
165 Hz, 8000 mAh i eks-flagowa wydajność. Takich zabójców flagowców chcę w Polsce.
Infinix Note Edge to jeden ze smartfonów, które wcale nie są aż tak smukłe, ale ich konstrukcja mocno to sugeruje. Ma 7.2 mm grubości, ale dzięki zagięciu szkła chroniącego wyświetlacz o przekątnej 6.78 cala wydaje się jeszcze cieńszy. Jak na tak tani telefon wrażenie robi też grubość ramek – to tylko 1.87 mm. Sam wyświetlacz ma 1.5K i jest odświeżany w 120 Hz.
Producenci zwykle mamią nas marketingowym bełkotem o 7 latach aktualizacji, podczas gdy ich baterie absolutnie nie są w stanie dowieźć tego typu obietnic. Tutaj ma być inaczej, bo Infinix Note Edge ma utrzymać 80% pojemności ogniwa po 2000 cyklach ładowania. To daje 6 spokojnych lat używania ogniwa o pojemności 6500 mAh. To jest naprawdę imponujący wynik w takiej obudowie.
Niska cena nie wzięła się jednak znikąd. Infinix Note Edge pracuje na bardzo podstawowym procesorze MediaTek Dimensity 7100, wspartym przez 8 GB RAM. Producent obiecuje 3 duże aktualizacje Androida i 5 lat poprawek bezpieczeństwa.
Słaby jest też aparat, bo specyfikacja wspomina o tylko jednym obiektywie z 50 MP matrycą. Przy fizycznym rozmiarze 1/2″ nie spodziewam się dobrych zdjęć poza tymi robionymi w dzień. Jeżeli jednak ktoś koniecznie chce spróbować smukłych telefonów i nie iść na kompromis w kwestii czasu pracy, to Infinix Note Edge będzie dobrym pomysłem na start.
Źródło: producenta, via GSMArena, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…