Do sieci wyciekły pierwsze informacje o tym, co takiego do zaoferowania będzie miał OnePlus 16. Wygląda na to, że chiński producent dalej będzie szedł w zwiększanie baterii, w które wyposaża swoje flagowce, a poprzednicy zostaną pod tym względem daleko w tyle. Co wiemy prócz tego?
Nie da się ukryć, że miło się widzi, jak kolejni producenci konkurują ze sobą w kontekście wielkości akumulatorów w swoich telefonach. OnePlus 16 będzie owocem takiej konkurencji, która jeszcze w tym roku zostawi naprawdę sporą część konkurencji w tyle.
OnePlus 16 będzie bił 15-stkę na głowę swoją baterią
Najnowszy przeciek skupia się właśnie na pojemności baterii, która znaleźć ma się w nowym flagowcu firmy z Państwa Środka. Ma to być ogniwo o pojemności 9000 mAh, czyli aż 1700 mAh większe od aktualnie oferowanego OnePlusa 15.
Ma to się udać dzięki współpracy z firmą CATL, co dało możliwość stworzenia baterii glacjalnej. Mówiąc prościej to kolejny rodzaj baterii, który pozwala na spakowanie „więcej mocy w mniejszym fizycznie ogniwie”. Dzięki temu nie trzeba pogrubiać urządzenia, by wpakować do niego jeszcze pojemniejszy akumulator.
Niech ten trend trwa, a do tego rozleje się na „zachodnich producentów”
Oczywiście, to tylko przeciek, ale jeżeli okaże się prawdziwy, to zdecydowanie wiem, na premierę jakiego telefonu końcówką tego roku będę czekał z wypiekami na twarzy. Prócz tego wiemy także, iż jego premiera zapewne odbędzie się w październiku/listopadzie. Na pokładzie może znaleźć się również kolejna nowość, w postaci 240 Hz wyświetlacza.
Nie jestem pewien, czy to właśnie tego potrzebuje flagowiec tej marki, ale… z drugiej strony, to zawsze jakaś ciekawa nowość. Prócz tego, ma on korzystać z 200 MP aparatu, podobnie jak Oppo Find N6. Na koniec trzeba przypomnieć, że może wyglądać naprawdę „komicznie” ze swoją baterią 9000 mAh, na tle Galaxy S26 Ultra / S27 Ultra, które zapewne nie wyjdą po raz kolejny poza 5000 mAh.
Źródło: PhoneArena, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








