Do sieci wyciekły pierwsze, konkretne informacje o tym, co może zaoferować Samsung Galaxy Z Flip 8. Wygląda na to, że nie ma co oczekiwać po tym modelu jakiejś rewolucji w portfolio składaków koreańskiego producenta. Nadchodzi nieco odgrzany kotlet.
Nie da się ukryć, że Samsung w 2026 roku zapewne dalej będzie wiodącym producentem, bijącym się o 1 miejsce pod kątem sprzedaży. Samsung Galaxy Z Flip 8 zapewne będzie miał mu w tym pomóc, ale jak na moje, to nie będzie nijak dużo lepszy od poprzednika, patrząc po najnowszych przeciekach.
Samsung Galaxy Z Flip 8 nie będzie rewolucją
Z informacji, które pojawiły się w internecie, wynika, że koreański gigant nie planuje specjalnie dużych zmian w swoim kolejnym składaku. Przede wszystkim tyczy się to zestawu aparatów, który — pod kątem rozdzielczości — ma być taki sam, jak w poprzedniku. Możemy zatem przygotować się na 50 MP aparat główny, 12 MP moduł ultraszerokokątny, a także 10 MP kamerkę selfie.
Teraz ciekawostka, która zapewne może Was zaszokować. Jeżeli chodzi o aparat ultraszerokokątny, to ten nie zmienił się od czasu… pierwszego Galaxy Z Flipa, który został zaprezentowany w 2020 roku. Tak właśnie wygląda innowacyjność w wersji z Korei Południowej — niestety.
Koreańczycy w tym roku niczym nie zaskoczą?
Co ciekawe, mimo niezmiennej rozdzielczości kamer, mają zostać zaimplementowane inne, nowsze matryce, które mogą zaoferować trochę lepsze osiągi. Nie ma co się jednak nastawiać na to, że Z Flip 8 będzie fotosmartfonem na miarę flagowców w 2026 roku, bo na to się zwyczajnie nie zapowiada.
Na pewno można jednak liczyć na poprawę ergonomii składanego Samsunga. Mówi się o tym, że nowy model ma ważyć 150 gram, co wygląda naprawdę obiecująco względem 188 gramów poprzednika. Oczywiście, to tylko plotki, jednak obecnie często plotki, które nie brzmią totalnie odjechanie, potwierdzają się w czasie premier kolejnych urządzeń.
Źródło: Android Authority, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








