Samsung Galaxy S27 będzie prawdopodobnie miał usprawnienia, na które krytycy czekają już od kilku lat. Okazuje się, że producent w końcu dokona czegoś w kierunku obiektywów. Możemy liczyć na rozdzielczość 200 MP, ale to nie koniec.
Może nadchodzący S26 nie będzie miał ważniejszych usprawnień. Jednak w przypadku modelu Samsung Galaxy S27 możemy spodziewać się zauważalnych i dużych zmian. Producent obrał sobie za cel obiektywy i możemy liczyć na ulepszenia całej konfiguracji aparatów.
Samsung Galaxy S27 w końcu zapowiada się z rozmachem
Samsung Galaxy S26 pojawi się pod koniec lutego i w przypadku tej serii telefony zyskają jedynie drobne usprawnienia. Co ciekawego kryje za sobą nadchodzący Samsung Galaxy S26 Ultra? W skrócie można powiedzieć, że to samo, co w przypadku Samsung Galaxy S25 Ultra, czyli aparat główny o rozdzielczości 200 MP z sensorem ISOCELL HP2.
Samsung Galaxy S26 i S26 Ultra na żywo / fot. OnLeaks
Podobnie sprawa ma się z obiektywem ultraszerokokątnym — w obu modelach znajdziemy bardzo podobny sensor. W przypadku teleobiektywu również bez większych zmian: 10 MP czy 12 MP przy flagowym standardzie to wręcz żart. Jednak okazuje się, że Samsung Galaxy S27 może przynieść znaczące poprawki we wszystkich trzech obiektywach.
Według przecieków od iceUniverse możemy przypuszczać, że model z 2027 roku dostanie aparat główny o rozdzielczości 200 MP, ale z sensorem ISOCELL HP6, co wpłynie na lepszy HDR, a tym samym na bardziej realistyczne zdjęcia. Jeżeli model z przyszłego roku będzie miał tak wyśmienite wyniki, jak w przypadku tego Snapdragona w S26, to będzie miało to duże przełożenie na jakość zdjęć.
W przypadku teleobiektywu zmiany będą jeszcze bardziej widoczne — telefon ma zyskać rozdzielczość 50 MP, co znacząco wpłynie na jakość przy zbliżeniach. Niewykluczone, że Samsung zaszaleje również z rozdzielczością 200 MP w przypadku teleobiektywu.
A jak wygląda sprawa ultraszerokokątnego obiektywu? W tym przypadku wiadomo, że mają pojawić się faktyczne usprawnienia głównie po stronie sensora, podobnie jak w aparacie głównym. Jednak miło byłoby zobaczyć również większą rozdzielczość. Jest jednak jeden szkopuł i potencjalny minus Samsunga Galaxy S27.
Technologia zasuwa i możemy nie zobaczyć S Pena
Trzeba przyznać, że taki zestaw zdecydowanie odnowiłby wizerunek Samsunga, gdyby podobne zmiany zostały wprowadzone już w S26. Technologia galopuje, a zestaw, jaki obecnie proponuje Samsung, może być już przestarzały w 2027 roku. Co więcej, jest jedna kwestia, która nie spodoba się fanom.
Osobiście w rodzinie mam fana serii „S”, a głównym powodem jego wyboru jest S Pen. Przyznam, że jako gadżeciarz uważam rysik w telefonie przy takich proporcjach ekranu za naprawdę fajną opcję — jednak w przyszłej wersji możemy go już nie zobaczyć.
Źródło: @iceUniverse via androidheadlines.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






