realme 16 Pro oficjalnie zaprezentowane / fot. producent
I nadszedł ten dzień, kiedy oficjalnie zostały zaprezentowane nowe średniaki, czyli realme 16 Pro (Plus). Sprawdźmy, co takiego mają do zaoferowania potencjalnemu użytkownikowi, a także zastanówmy się, skąd realme wzięło pomysł na taki, a nie inny design, który… a zresztą, sami zobaczycie.
Początek roku, a tu już robi się ciekawie na rynku. Nowa premiera, czyli seria realme 16 Pro (Plus) zoastała oficjalnie zaprezentowana, chociaż jeszcze nie globalnie. Warto sprawdzić, co gra w nowych modelach w specyfikacji, a także ich cenę, czy bardzo… wyjątkowy wygląd.
Zacznijmy od procesorów. Tańszy z braci otrzymał MediaTeka Dimensity 7300 Max, a drugi zaś korzystać będzie ze Snapdragona 7 Gen 4. Obydwa modele zaoferują do 12 GB RAM-u oraz maksymalnie 256 GB pamięci wewnętrznej w Pro i 512 GB w Pro+. Patrząc na to, mam wrażenie, że wiem, dlaczego „do”, a nie „od”. Wracając jednak do specyfikacji — treści wyświetlane będą na podobnych ekranach, ale nie takich samych:
To, co widzicie powyżej, to aparaty, które zobaczymy w modelu Pro+. W przypadku „podstawowego prosiaka” musimy „wyłączyć” z tego zestawienia teleobiektyw, bo zwyczajnie go w nim nie uświadczymy. Reszta jednak będzie taka sama w obydwu modelach. W tym miejscu warto jeszcze wspomnieć o baterii 7000 mAh oraz ładowaniu przewodowym 80 W.
No są… bardzo… wyjątkowe. Co kto lubi, ale mnie raczej nie kupuje ten design. Fajnie jest widzieć zaoblone kształty w Pro+, a nie „proste cięcia” jak w zwykłym Pro, bo zwyczajnie wpływa to pozytywnie na ergonomię, ale prócz tego… no nie, nie podobają mi się. Wracając jednak do cen, jak to się prezentuje?
Realme 16 Pro ma startować z poziomu 31999 rupii indyjskich za wariant 8/128 GB, by opcja 8/256 GB kosztowała 33999 rupii, a wariant 12/256 GB już 36999. Co w takim razie z modelem z Plusem? No oczywiście, jest drożej.
Ten zaczyna się od 41999 rupii za opcję 8/256 GB i rośnie do 44999 rupii w przypadku wersji 12/512 GB. Tyle że raczej te ceny Was nie interesują. W Polsce natomiast możemy spodziewać się, że w zasadzie to nie wiadomo, czy można spodziewać się premiery tych telefonów u nas.
15-stki do nas nie dotarły, a 14-stki i owszem. Nie ma rady — trzeba czekać.
Źródło: Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…