Potencjalny wygląd modelu Samsung Galaxy S26 Ultra / fot. Android Headlines & OnLeaks, via gizmochina.com
Samsung Galaxy S26 i jego cena to prawdziwa huśtawka emocjonalna. Z Korei co i rusz napływają często sprzeczne ze sobą informacje. Teraz zapowiada się na podwyżki, choć doniesienia sprzed kilku dni wcale na nie nie wskazywały. Komu wierzyć?
Trudno powiedzieć, który telefon ma obecnie trudniej: Samsung Galaxy S26 Ultra czy iPhone 18 Pro Max. Jeszcze kilka dni temu zapowiadało się, że cena pozostanie na poziomie sprzed roku, teraz mówi się o podwyżkach. Komu ufać i dlaczego sobie?
Niedawno pisałem na temat pochodzących z całkiem wiarygodnego, koreańskiego źródła doniesień o cenie Samsunga Galaxy S26. Teraz to samo źródło mówi jednak o podwyżkach, a decyzja miała rzekomo zapaść w ostatnich dniach. Dobrze, że przynajmniej nie zmienia się data premiery – ta nadal jest zaplanowana na 25 lutego.
Nie mówi się o kwotach, ale tak naprawdę nie zwracałbym na to większej uwagi. Zerknij na przykład na podwyżki w Indiach – te dotyczą również poprzedniej generacji, nie mają nic wspólnego z nowościami. Skąd podwyżki? Ano stąd, że bardziej opłaca się sprzedawać pamięć operacyjną do robienia śmiesznych obrazków w Groku, niż na elektronikę użytkową. I tego będzie więcej w 2026 roku.
Samsung Galaxy S26 i S26 Ultra na żywo / fot. OnLeaks
Czy uważam, że podwyżki zobaczymy też w Polsce? Owszem, tak sądzę, ale nie będzie to mieć znaczenia. Samsung w Polsce jak na żadnym innym rynku, który mniej lub bardziej uważnie śledzę, rotuje promocjami. Nawet teraz w zasadzie każdego z ich telefonów można kupić z jakimś rodzajem zniżki, zwrotu czy prezentu.
Spodziewam się kompensacji podwyżek wyższą wersją pamięci w cenie niższej, zwrotami na konto, smartwatchami za 1 złoty i tak dalej. Tak uczy doświadczenie, ale z drugiej strony – doświadczenie nigdy nie zakładało tak wielkich centrów danych na potrzeby AI.
Krótko mówiąc – Samsung weźmie część podwyżek na siebie, część wrzuci w koszta, częścią obarczy niektóre rynki i będzie obserwować sytuację. Gdyby tylko cena była największym problemem serii Galaxy S26, to żylibyśmy w pięknym świecie.
https://www.gsmmaniak.pl/1617665/samsung-galaxy-s26-kontra-galaxy-s25-co-sie-zmienilo-podsumowanie/
Źródło: The Korea Times, via Sillycorns, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…