Xiaomi MIX 5 to plotka, która nie cichnie od paru lat, a konkretniej od już prawie 5 lat, czyli premiery jego poprzednika z czwórką w nazwie. Ostatnio znowu postanowił zostać wspomniany przez jedno ze sprawdzonych, dobrze poinformowanych źródeł. Czy to oznacza, że w końcu doczekamy się innowacyjnego Xiaomi, który nie będzie składakiem?
Nie da się ukryć, że Xiaomi w ostatnim czasie pokazuje ciekawe podejście do swoich telefonów. W wielu miejscach jest ono innowacyjne, ale… co się stało z innowacyjną serią tego producenta? Xiaomi MIX 5 znowu pojawił się w przeciekach, dlatego sprawdźmy, o co chodzi z tym modelem i czemu pojawia się i znika niczym duch.
Czym w ogóle miał być Xiaomi MIX 5?
Seria MIX u Xiaomi była tą, która wprowadziła na szersze salony pojęcie „bezramkowego smartfona”, szukając gdzie by tu wpleść swoje kolejne innowacje. Pierwsze MIX-y skupiły się więc na tym aspekcie, trójka z kolei dodała do tego kamerkę pop-up, która wysuwała się z ramki, więc nie trzeba było otworu na nią w ekranie. To dawało jeszcze lepszy efekt i całość wyglądała… „czysto”. Symetrycznie — po prostu bardzo, ale to bardzo ładnie.
Czwórka z kolei wprowadziła inne podejście, z ukryciem kamerki selfie pod ekranem. Oczywiście, jak to się skończyło to może część z Was nie, ale… jakość jej nie była specjalnie dobra. Mimo to smartfon prezentował się znowu świetnie i znowu mieliśmy do czynienia z testowaniem ciekawych, innowacyjnych rozwiązań. Wtem… nastała cisza.
Xiaomi MIX 5 pojawia się w przeciekach już od niespełna 5 lat, a i tak nie wiemy o nim nic pewnego. Nie jest wiadome, co takiego może zaoferować, czy będzie trzymał się idei bezramkowego telefonu, czy może — tym razem — spróbuje zaskoczyć innym aspektem. Mocno sugeruje się, że Xiaomi długo pracowało nad aplikacją aparatu selfie pod ekranem i właśnie to miałby raz jeszcze pokazać, ale w dużo lepszej formie.
Ostatni „tradycyjny” MIX ma już prawie 5 lat
Wspomniany MIX 4 robi się już nieco dziadkiem, przynajmniej w kontekście tego, ile czasu minęło od jego premiery. Zdecydowanie myślę, że jeżeli ktoś wypuściłby taki telefon dzisiaj, to nie byłoby głosów, że „wygląda staro”. Starzeje się on niezwykle dobrze dzięki małym rankom wokół wyświetlacza i tej jego „czystości”, braku wcięć.
Przypominając, co takiego oferował, to oczywiście flagowego Snapdragona 888+ (który był naprawdę pokazem tego, jak ciepły może być procesor), ciekawy zestaw aparatów ze 108 MP aparatem głównym na czele, no i ten piękny AMOLED o iście chińskiej przekątnej 6,67″. Całość mimo wszystko była skupiona wokół multimediów, oferując też głośniki stereo tworzone we współpracy z Harman Kardon.
Skoro innowacje, to nie zabrakło też 120 W ładowania przewodowego, czy 50 W ładowania indukcyjnego. No i na tyle mieliśmy ceramikę, a nie zwykłe szkło. Flagowiec z prawdziwego zdarzenia z ciekawymi, innowacyjnymi wstawkami. Test, czy to, co akurat ma do zaoferowania w bonusie producent, ma szansę „na wzięcie”.
Czy Xiaomi MIX 5 w końcu wejdzie na salony?
Wracając do głównego bohatera tego wpisu, czy w ogóle w takim razie jest szansa, że oficjalnie zostanie w końcu pokazany i nie będzie już „telefonem-duchem”? Digital Chat Station wspomniał ostatnio o nim, pytając użytkowników Weibo, którzy go obserwują, czy ktoś z nich czeka na powrót tej serii? Oczywiście, odpowiedzi było wiele i… wiele było pozytywnie nastawionych do tego „pomysłu”.
Co do samej specyfikacji, sugerowano w rozmowach pomiędzy użytkownikami, że możemy doczekać się w końcu idealnej integracji aparatu schowanego pod wyświetlaczem, powrotu do ceramiki, czy premiery w… przyszłym roku. Ostatnio w chińskiej bazie danych pojawił się numer modelu nowego urządzenia, które może — ale nie musi — być omawianym telefonem. Nowy produkt został oznaczony jako „2505DPXD7C”.
Końcowo zdecydowanie trzymam kciuki za powrót tej serii, tym bardziej, jeżeli będzie ona proponowała ważne, ciekawe i zwyczajnie przydatne innowacje, które będą mogły później pojawić się w „regularnych” telefonach tego, czy innego producenta.
Słowem końca — szczęśliwego nowego roku 😉
Źródło: Gizchina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










