W czasie, gdy Apple, Samsung, czy Google trzymają się dalej kurczowo co najwyżej pojemności rzędu 5000 mAh, producenci z Chin ścigają się w tym, kto zaoferuje telefon z większą baterią. Honor Power 2 jest tego bardzo dobrym przykładem, a do tego przypomina mi o starszych telefonach, które próbowały wpakować w siebie gigantyczne (na tamten moment) baterie.
Ależ to wszystko leci do przodu, jeszcze nie tak dawno był podrygi z tym, żeby robić telefony z bateriami 5500/6000 mAh, a tu już zaraz zostanie oficjalnie zaprezentowany Honor Power 2. Ten zaoferować ma baterię o pojemności 10080 mAh, czyli w zasadzie 2-krotnie większą, niżeli taki Samsung Galaxy S25 Ultra. Przypomnijmy sobie w takim razie, jak wyglądały pierwsze próby stworzenia smartfonów z wielką baterią.
Przypomnijmy sobie pierwsze telefony z tak dużymi bateriami
Jeżeli mówimy o pierwszych telefonach podejmujących się zaaplikowania naprawdę potężnych baterii, to zdecydowanie ten poniżej przychodzi mi na myśl jako pierwszy. Ten „kloc” od Energizera posiadał akumulator o pojemności aż 18000 mAh, czyli tyle, ile zwykle posiada… powerbank. Co zabawniejsze, wyglądał jak powerbank z ekranem i aparatami doczepionymi do siebie. Miał też funkcję, która pozwalała ładować inne urządzenia, więc… trochę był powerbankiem z domieszką smartfona.
Ładowanie 18 W uzupełniało tego giganta całą wieczność, chociaż miał mieć możliwość odtwarzania wideo przez 2 dni bez wytchnienia. Jeżeli chodzi o jego grubość, to producent mówił o 18 mm, jednak wiele źródeł podaje, że mogło to być nawet 2-razy tyle, czyli jakieś 36 mm. Zresztą, nawet na tym zdjęciu nie wygląda to na „tylko” 2-krotnie grubszy telefon od tradycyjnego modelu z tamtego (czy dzisiejszego) czasu. Był więc gruby, nieporęczny, ciężki i zwyczajnie komiczny. Nie wydaje mi się, by sprzedał się nadwyraz dobrze.
Ba, jeszcze w 2024 roku, producent ten zaprezentował to, co widzicie powyżej. Bateria 28000 mAh, wzmocniona obudowa i zwyczajnie ciulowa, śmieciowa specyfikacja. Wsadzenie taniego telefonu do powerbanka — tak można nazwać P28K. Zwiększono pojemność, zatrzymano rozmiary i wagę równą tabletom.
Honor Power 2 udowadnia, że smartfon z wielką baterią może być „cienki”
No i zaraz zaczynamy rok 2026, który przyniesie tytułowego Honora Power 2. Telefon o normalnych rozmiarach, który ma posiadać baterię o pojemności 10080 mAh. Praktycznie dwa razy większą od flagowców Samsunga, Apple, czy Google. Do tego będzie to normalny, dobrze wyposażony telefon, który zaoferuje m.in. procesor MediaTek Dimensity 8500, sparowany z 12 GB pamięci operacyjnej oraz 256 bądź 512 GB pamięci wewnętrznej.
Do tego nie można zapomnieć o ekranie 6,79″, który jest wykonany w technologii LTPS AMOLED i cechuje się rozdzielczością FHD+ oraz odświeżaniem 120 Hz. Trzeba także dodać do tego 50 MP aparat główny, 16 MP kamerkę selfie, czy 80 W ładowanie przewodowe. Całość dodatkowo wygląda jak nieco zmodyfikowany iPhone 17 Pro Max, co wielu osobom może przypaść do gustu (zwłaszcza że raczej nie będzie problemów ze schodzącą farbą…).
Ten progres udało się osiągnąć zwłaszcza w ostatnich 2-3 latach, kiedy to baterie w chińskich telefonach zaczęły rosnąć, najpierw do nieco ponad 5000 mAh, następnie 6000, 7000… no i mamy telefon z akumulatorem o pojemności ponad 10 Ah. W zasadzie mały powerbank nam się tutaj tworzy, który nie będzie grubszy od konkurencji (a przynajmniej nie w znaczący sposób).
Czy Honor Power 2 zmieni rynek?
Niestety podejrzewam, że niespecjalnie, przynajmniej nie ten, który mam na myśli. Zdecydowanie wpłynie on na to, co przygotowywać będą inni producenci z Państwa Środka. Przykładowo, realme także pracuje nad telefonem z akumulatorem o podobnej pojemności. OnePlus niedługo wprowadzi na rynek model Turbo z baterią 9000 mAh i tak zapewne będą wychodzić kolejne próby wygrania wyścigu o najlepszą baterię na rynku. Wydaje mi się, że mimo wszystko nie wpłynie to na decyzje Apple, Google, czy Samsunga w kontekście projektowania swoich smartfonów.
Bardzo bym chciał, żeby było inaczej, jednak Samsung jest tutaj idealnym przykładem, że porzucił praktycznie w pełni rozwój baterii w swoich flagowcach. Galaxy S20 Ultra, który zaraz skończy 6 lat, ma taką samą baterię, jaką prawdopodobnie otrzyma Galaxy S26 Ultra. Zero rozwoju przez tyle lat… Cóż, może przynajmniej flagowiec przygotowywany na rok 2027 zmieni coś w tej materii. Już nawet Apple jest w stanie pomału, ale jednak powiększać pojemność akumulatorów w swoich modelach.
Mimo wszystko życzę sobie, i Wam, by Ci najwięksi producenci w końcu się obudzili, że pora zrobić coś innowacyjnego, niżeli polegać na tym, że AI zrobi wszystko za nich, tak samo, jak całe oprogramowanie.
Źródło: Playfuldroid, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.











