fot. Samsung
Wszystko wskazuje na to, że Samsung coraz ambitniej podchodzi do projektowania własnych układów. Producent planuje wypuścić autorski chip, który ma uniezależnić go od innej firmy. Co istotne, nie chodzi tu o Qualcomma.
Samsung pracuje nad własną architekturą układu graficznego i możemy się spodziewać, że trafi ona do przyszłych modeli smartfonów. W 2026 roku zadebiutuje Exynos 2600, wykonany w rekordowej technologii 2 nm. Jednak w przypadku kolejnych układów zapowiada się jeszcze ciekawiej.
W 2026 roku ma ukazać się seria Samsung Galaxy S26, zasilana układem Exynos 2600. Procesor ten ma być pierwszym wykonanym w procesie technologicznym 2 nm. Ponadto, według wewnętrznych testów, chip cechuje się wysoką efektywnością, niemal dorównującą Snapdragonowi 8 Elite Gen 5. Co ciekawe, producent dąży do uzyskania większej niezależności w swoich urządzeniach. Choć pojawiają się pewne wyzwania, Samsung śmiało planuje kolejne kroki.
Samsung Galaxy S23 / fot. własne
Na co rzeczywiście stać Exynosa 2600, przekonamy się dopiero na początku roku. Możemy jednak liczyć na kolejne dwa układy. Pierwszym z nich będzie Exynos 2700, który ma pomóc w uniezależnieniu się od Snapdragona. Siłą rzeczy korzystanie z własnych układów powinno być korzystniejsze finansowo — o ile w przypadku przyszłych procesorów nie pojawią się problemy z przegrzewaniem czy wydajnością, strategia ta ma sens.
Następnie ma zadebiutować Exynos 2800, wyposażony w usprawniony układ GPU, który z kolei ma uniezależnić się od firmy AMD. Producent przestanie być zależny od technologii zewnętrznego partnera, co zapewni mu większą kontrolę nad własnymi projektami oraz przyszłymi kierunkami rozwoju komponentów.
Dotychczasowe układy graficzne Samsunga powstawały na podstawie licencji AMD, co pozwalało korzystać z nowoczesnej architektury RDNA i zaawansowanych funkcji graficznych, ale jednocześnie ograniczało pełną swobodę projektową producenta. Jeśli Samsungowi uda się wystarczająco dobrze opracować własną architekturę GPU, możemy spodziewać się jej debiutu w przyszłej serii Samsung Galaxy S28.
Co oferuje taka niezależność? Przede wszystkim pozwala Samsungowi samodzielnie zarządzać układem graficznym, a co za tym idzie — lepiej zintegrować go z Exynosem. Możemy liczyć na wyższą efektywność energetyczną oraz usprawnione funkcje związane z AI. Jednocześnie rozwiązanie to pozwoli utrzymać niższe koszty produkcji. Podsumowując, ma ambitne plany jednak jak na tę chwilę musi się uprać z ceną Samsunga Galaxy S26.
Źródło: androidauthority.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…
Jeżeli mielibyśmy sobie przypomnieć, kto robi kompaktowe flagowce, to jednym z producentów będzie oczywiści Honor.…
Chciałbym, by każdy telefon Motorola był tak opłacalny jak Motorola Edge 60 Pro w najnowszej…