OnePlus Turbo 6 / fot. producenta
OnePlus Turbo 6 pojawiał się w dziesiątkach przecieków i nareszcie został oficjalnie zapowiedziany. Znamy datę premiery, specyfikację i design. Szczerze mówiąc, to po polskiej premierze zamierzam go kupić.
Na początek warto postawić sobie pytanie – czy OnePlus Turbo 6 będzie dostępny w Polsce? W sieci nie brakuje przesłanek, że telefon pojawi się u nas OnePlus Nord 6. Jeżeli w specyfikacji nie dojdzie do rewolucji, to sam zamierzam zrobić z niego swój prywatny smartfon.
Chiński producent oficjalnie zapowiedział, że OnePlus Turbo 6 zostanie pokazany już 8 stycznia. Oczywiście dotyczy to premiery w Chinach, a na polski debiut przyjdzie nam nieco poczekać. Biorąc jednak pod uwagę, że Chińczycy mocno przyspieszyli wprowadzanie swoich nowości do Europy, spodziewam się go jeszcze w I kwartale.
Przy okazji ogłoszenia premiery producent potwierdził również design. OnePlus idzie nieco w stronę Samsunga, ale na szczęście w pozytywnym znaczeniu. Mam tu na myśli unifikację designu – przynajmniej na tylnym panelu. Na froncie znajdzie się za to 6.83-calowy ekran AMOLED. Szkoda, że to nie LTPO, ale takie cuda tylko w tej polskiej promocji. Ramki będą nieco grubsze niż we flagowcu, a sam panel będzie zupełnie płaski.
Dawno nie było telefonu, który tak mocno wpasowałby się w moje oczekiwania, ale mam świadomość, że europejski Nord 6 może być gorszy od OnePlusa Turbo 6. Mam nadzieję, że producent nie zamierza ulepszać aparatów kosztem baterii czy wydajności. Na tylnym panelu i tak pojawi się potrójny zestaw obiektywów.
Prawdziwą gwiazdą jest tu bateria. Zdaję sobie sprawę, że Nord 6 nie utrzyma tych 9000 mAh, choć byłoby to spełnienie moich marzeń. Jeżeli jednak dostanie te 7500-8500 mAh, to nie ma szans, żebym sam go nie kupił. Jest na to po prostu za dobry.
Od strony wydajności jest bardzo dobrze. Producent potwierdził obecność Snapdragona 8s Gen 4, a płynność pracy podkreśli tylko 165 Hz odświeżanie ekranu. Do tego znamy warianty pamięci: 12/256, 12/512, 16/256 i 16/512 GB.
Na koniec wspomnę o kilku cechach, które niektórzy na pewno uznają za wady. Mam tutaj na myśli na przykład plastikową obudowę (tylny panel i boczna ramka) czy brak bezprzewodowego ładowania. Szczerze mówiąc, gdyby jeszcze miał jacka 3.5mm, OnePlus Nord 6 byłby moim ideałem.
Źródło: producenta, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…