Samsung wygrał pozew z BOE, a teraz... zrobi z nimi biznes? / fot. gsmManiaK
Samsung jako producent m.in. wyświetlaczy, ma czasem problemy z konkurencyjnymi firmami. I nie, nie chodzi mi tu o takie zwykłe, wynikające z owej konkurencji, a mam na myśli, chociażby kradzież technologii. I tutaj wchodzi firma BOE, z którą niedawno Koreańczycy wchodzili na drogę sądową. Sprawa niby rozwiązana, ale ma swój biznesowy, dalszy ciąg.
BOE to chińska firma, która zajmuje się głównie produkcją wyświetlaczy i dostarcza je do naprawdę przeróżnych producentów elektroniki — od tych sprzedających telewizory, po tych mających w ofercie telefony. Z Samsungiem ostatnio nie miała zbyt łatwo, ale wygląda na to, że szykują się między tymi podmiotami duże interesy.
Ano miał technologię w kontekście ekranów OLED, której najwidoczniej BOE nie potrafiło stworzyć bez — że tak to ujmę — drobnej pomocy. Mówiąc jednak wprost, chiński producent podkradł jedną z technologii w obrębie tego rodzaju panelów, by tworzyć ich „kopię” pod swoją egidą. To poskutkowało całym procesem sądowym w Stanach Zjednoczonych, o naruszenie patentu. Czym to poskutkowało? W zasadzie wszystko, co miało wyświetlacze od BOE, w USA już się ma nie pojawić — przynajmniej na ten moment.
Cała sprawa była w swoim czasie dosyć głośna, bo nie jest codziennością spór o potencjalną kradzież technologii pomiędzy dużymi firmami. Z drugiej strony, ile takich rzeczy nie wypływa na światło dzienne — to jest dobre pytanie, na które jednak nie znam niestety odpowiedzi. Jeżeli jednak Wy wiecie, to zdecydowanie dajcie znać w komentarzu. I to z kolei prowadzi do jeszcze innych rozważań.
Czy produkowanie czegoś w Chinach jest… bezpieczne? Spójrzcie, jak dużo tego typu spraw w ostatnich latach było. Jak dużo podróbek pojawiało się w Chinach, w zasadzie w każdej kategorii produktowej, od odzieży, przez elektronikę, po… w zasadzie cokolwiek. Produkcja w Chinach często mogła wiązać się z tym, że Twój produkt pojawi się pod inną marką, w innej (zwykle niższej) cenie. Nie jest oczywiście jasne, czy BOE właśnie w ten sposób dotarło do tajemnic koreańskiego giganta, ale… mogło tak to wyglądać.
Firma ta miała w swojej historii bowiem wiele współprac z Samsungiem, właśnie w zakresie dostarczania, chociażby paneli OLED do telefonów z rodziny Galaxy. No ale słowo klucz — miała. Po skandalu wokół naruszenia patentów, interesy między tymi podmiotami się skończyły, ale BOE dostarczało w dalszym ciągu panele do takich marek, jak Huawei, OPPO, czy vivo. Miało więc niemałą ilość klientów, lecz żaden z nich „nie był tak duży”, jak Samsung.
Wracając do problemów z produkcją w Chinach — tak, nie jest to ani pierwszy, ani dziesiąty, ani zapewne setny przypadek, kiedy to chińska firma narusza patenty innego podmiotu. Problem w tym, że im mniejszy jest to podmiot, tym częściej jest on narażony na tego typu sytuacje. Może więc czas przemyśleć kwestię produkcji w Państwie Środka.
Wygląda jednak na to, że końcowo Samsung „nie obraził się” na swojego zarówno konkurenta, jak i jednak partnera biznesowego, jakim zaraz znowu będzie BOE. Pan Chen Yanshun, będący prezesem chińskiej firmy, odwiedził siedzibę Samsunga, spotykając się z wysoko postawionymi osobami w strukturach przedsiębiorstwa z Korei Południowej.
Według przecieków panowie mieli rozmawiać o tym, by BOE dostarczyło absurdalną z punktu widzenia normalnego konsumenta, ilość wyświetlaczy LCD do telewizorów Samsunga. Mowa bowiem o 10 milionach sztuk takich paneli. Prócz tego, w nowym kontrakcie znalazłoby się także miejsce dla matryc OLED, przeznaczonych dla telefonów Samsung Galaxy. Wygląda więc na to, że BOE może zaraz produkować wyświetlacze dla Koreańczyków, używając ich własnych technologii — a przynajmniej tak byłoby śmieszniej.
Jak więc widać, biznes — jak i życie — bywa przewrotne. W jeden dzień wygrywasz z kimś batalię sądową o kradzież patentów, a w drugi ustalasz z nim warunki kontraktu na dostawę milionów wyświetlaczy do swoich telewizorów, czy telefonów.
Źródło: SamMobile, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…