Xiaomi 15T Pro / fot. Konrad Bartnik, gsmManiaK.pl
Ostatnie dni to prawdziwy rollecoaster nowości Xiaomi. Wielkie baterie i ekrany 185 Hz wychodzą nam z lodówki. Obok nich wychodzi też Xiaomi 17T Pro. Dość nieoczekiwania poznaliśmy również datę premiery.
W Chinach trwa potężny wyścig na cyferki, ale dla odmiany możemy oglądać go z niemałą ekscytacją. Wygląda na to, że w przyszłym roku nie tylko doczekamy się bardzo ciekawych premier, ale nawet poczekamy na nie krócej niż w ostatnich latach. Na pierwszy ogień idzie Xiaomi 17T Pro.
Digital Chat Station podał, że Xiaomi 17T Pro nie będzie już tylko fotograficznym flagowcem. Producent planuje dodać do niego jeszcze kilka nowości, a pierwszą z nich będzie ekran. W komentarzach na Weibo można przeczytać, że rozważa się nawet zastosowanie 185 Hz częstotliwości odświeżania. Chciałbym jednak zauważyć, że nadal będzie to panel LTPS, a więc bez adaptacyjnej możliwości zejścia nawet do 1 Hz.
Jest więcej wskazówek, że chodzi właśnie o ten model. Metalowa ramka, ultradźwiękowy czytnik liniii papilarnych czy ekran o przekątnej około 6.8 cala idealnie wpasowują się w styl serii „T”. Do tego mówimy o MediaTeku Dimensity 9500+. Poza tym ma też pojawić się wodoszczelna obudowa, ale to już standard w każdym flagowcu.
Przeciek ujawnia również pojemność baterii. Ponieważ dosłownie każdy duży producent z Chin stawia na co najmniej 7000 mAh, w 2026 roku czas pójść o krok dalej. Chodzą słuchy, że Xiaomi 17T Pro ma startować nawet do 8000 mAh. Nauczony doświadczeniem zachowuję jednak ostrożny optymizm. Moim zdaniem europejski wariant i tak dostanie nieco mniejszą baterię.
Podoba mi się za to zmiana kalendarza premier. Wygląda na to, że Xiaomi 17T Pro – czy może raczej Redmi, na którym ten flagowiec będzie oparty – zadebiutuje na przełomie marca i kwietnia. To ma sens – takiego okna premierowego Xiaomi do tej pory używało dla topowych POCO. Stawiam, że w takim razie w Polsce możemy liczyć na majowy debiut.
Na koniec zostaje nam więc czekać na informacje o aparatach. Ciekawe, czy 17T Pro nie pójdzie drogą OnePlusa i nie zepchnie fotografii na drugi plan. To dopiero byłoby przetasowanie w branży.
https://www.gsmmaniak.pl/1622443/oneplus-skupia-sie-na-wydajnosci-i-baterii-i-mniej-na-aparatach/
Źródło: via Xiaomtime, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…