Fot. Apple
Od lat Apple wmawia nam, że FaceID jest lepsze od TouchID i tylko odblokowanie twarzą ma sens. Właśnie dlatego iPhone Fold będzie pozbawiony FaceID, a Ty odblokujesz go odciskiem palca. O ile masz w sobie tyle łatwowierności, żeby wydać na niego kasę, rzecz jasna.
Nie wiem, czy pamiętasz, ale kilka lat temu Apple całkiem zamknęło projekt rozwijający TouchID na potrzeby swoich smartfonów. Jeżeli nowy przeciek znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości, to iPhone Fold będzie pozbawiony FaceID na rzecz czytnika odcisków palców. Sensu w tym tyle, co iPhonie Air.
Digital Chat Station podał właśnie sporo informacji na temat składanego telefonu Apple. Jego zdaniem iPhone Fold – jak każdy składany smartfon – będzie odblokowywane za pomocą skanera linii papilarnych. Oczywiście nie będzie to ultradźwiękowe rozwiązanie zintegrowane z ekranem, ale zwykły czytnik na bocznej krawędzi. Jednocześnie zabraknie FaceID. I to jest bardzo śmieszny chichot losu.
Mam tu na myśli decyzję o zamknięciu projektu, który rozwijał TouchID. Pozwolę tu sobie zauważyć dwie rzeczy – po pierwsze, to wizerunkowy blamaż. Po drugie – oznacza to, że ich technologia biometrii jest teraz o kilka lat za Chińczykami. W praktyce spodziewam się, że odblokowanie kosztującego pewnie w okolicach 2500 dolarów telefonu będzie boleśnie ślamazarne. Przypomnę też, że Apple wymaga skorzystania z niego przy każdej płatności w sklepie. Już samo to jest dla mnie bardzo dobrym powodem, by go sobie nie kupić.
Oczywiście ktoś może mi powiedzieć, że nie mam racji, bo Apple porażek nie ponosi. Akurat przy poniedziałku chce mi się odpowiedzieć: iPhone 5C, iPhone 12 Mini, iPhone 13 Mini, iPhone 14 Plus, Lightning, iPhone 17 Air, Apple Vision Pro… mam tak dalej? iPhone Fold dla mnie jest stracony już na starcie, a powodów jest kilka.
Po pierwsze – Apple jest o 7 generacji za Samsungiem, dobre 5 za Honorem, 7 czy 8 za Huawei (to zależy, które modele faktycznie wliczymy), wyprzedziło ich nawet Tecno. Czy wierzę w to, że Apple – zgodnie ze swoją dawno rozwianą reputacją – zrobi to lepiej od nich? Bardziej wierzę w to, że w wigilię mój pies przemówi ludzkim głosem. A nawet nie mam psa.
Kolejnym powodem moich oczekiwań co do iPhone’a Fold jest niechęć Apple do krzemowo-węglowych ogniw. Oznacza to, że taki smartfon będzie oferować śmiesznie krótki czas pracy na poziomie Aira. Jeżeli ktoś jeszcze liczy na to, że w kieszeni będzie mieć składanego iPada do obróbki zdjęć i montażu wideo, to niech lepiej uważa na sekty i telemarketerów. Z taką łatwowiernością może mieć problem.
Źródło: Digital Chat Station, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…