Są pewne rzeczy, które iPhone nadal robi lepiej od Androida i piszę to z perspektywy wieloletniego użytkownika zielonego robocika. Na szczęście Google Wallet zyskuje supermoce, które dla Apple są codziennością. Przy swoim stylu życia szczególnie je doceniam.
Nie wyobrażam sobie korzystania z iPhone’a na co dzień, ale czasami z zazdrością patrzę na niektóre funkcje, które dla moich uzależnionych od ekosystemu Apple są codziennością. Jedną z nich są powiadomienia na lotniskach, na których ostatnio spędzam całkiem sporą część swojego życia. Na szczęście Google Wallet dostaje aktualizacje, która wychodzi nawet poza terminal odlotów.
Portfel Google Wallet z powiadomienia w pobliżu
Wiesz, jaka jest największa różnica pomiędzy dodaniem karty pokładowej do portfela Apple i Google? iPhone będzie pokazywać czas wejścia na pokład, opóźnienia i robi to w czasie rzeczywistym. Niestety jako użytkownik Androida do tej pory nie miałem takiej wygody. Oczywiście mam świadomość, że da się to załatwić aplikacjami firm trzecich, ale po prostu… chciałbym mieć to od razu. Zupełnie, jak z budzikiem, aplikacją pogody czy kalkulatora. Po prostu oczekuję ich od startu.
No i się doczekałem. W nowej wersji Google Wallet możemy liczyć na tego udogodnienia, które do tego zaczną wykraczać poza terminal lotniska. Byłbym wniebowzięty, jeżeli znane z zamiłowania do nowinek PKP w swojej aplikacji dodałoby podobną możliwość. Po pierwsze – pozwólcie mi wrzucić to w portfel Google. Po drugie – wyobraź sobie wygodę przy informacjach o zmianie peronu, opóźnieniu czy dostępnych udogodnieniach w samym pociągu (WARS, wagony sypialne i tak dalej). Tak, rozmarzyłem się.
Dotyczy to również programów lojalnościowych
I być może ta wizja wcale nie jest mrzonką. Kojarzysz ankiety Google? Nie? W takim razie tracisz rocznie dziesiątki złotych, które możesz wydać w aplikacjach i sklepie Google za dane, które producent i tak zbiera o Tobie całkowicie za darmo. Działa to na tej zasadzie, że na podstawie lokalizacji Google określa, w którym sklepie byłeś. Zada Ci później kilka prostych pytań lub poprosi o zeskanowanie paragonu. Ja w ten sposób dostałem już prawie 3 stówki do wydania w ciągu dwóch lat.
Dlaczego o tym piszę? Ponieważ portfel Google ma teraz działać na podobnej zasadzie, wysyłając powiadomienie o skorzystaniu z karty stałego klienta, jeżeli – na przykład – przez dłuższy czas znajdujesz się w lokalizacji swojej ulubionej kawiarni. Tak, jest to śledzenie i wyzbycie się złudzenia o prywatności. Sęk w tym, że w 2025 roku ja takiego poczucia już nie mam. Dlaczego więc nie uprościć sobie życia?
Źródło: 9to5google, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







