OnePlus Ace 6T / fot. producenta
OnePlus Ace 6T, który trafi do nas jako OnePlus 15R, okazał się sprzedażowym hitem. Nie ma w tym za grosz zaskoczenia, skoro za tak śmieszne pieniądze oferuje tak dobrą specyfikację. Nie mogę się doczekać polskiej premiery.
Jeżeli chodzi o przyznanie tytułu zabójcy flagowców, to w 2025 roku walka rozegra się na polu iQOO 15-OnePlus 15R-POCO F8 Ultra. Środkowy zawodnik ma zadatki na najlepszą sprzedaż z tej trójki, a to z prostego powodu. W najniższej cenie oferuje specyfikację tak wyśrubowaną, jakiej ze świecą szukać u konkurentów. I klienci to doceniają.
Takie zapewnienia trzeba zawsze traktować z przymrużeniem oka, ale znajduje się w nich ziarno prawdy. Prezes OnePlusa podzielił się informacjami o sukcesie sprzedażowym modelu Ace 6T. Jego zdaniem w ciągu pierwszych 10 minut sprzedało się więcej egzemplarzy, niż zakładano przez cały dzień sprzedaży. Do tego chętnych było więcej niż na „jakiegokolwiek konkurenta z tej samej półki cenowej”.
OnePlus Ace 6T / fot. producenta
Być może jest to prawda, ponieważ OnePlus zaliczył poważny wzrost sprzedaży w Chinach w stosunku do poprzedniego roku. Mówi się o 42.3% sprzedanych telefonów więcej. To wszystko ma przekładać się na najlepszy wynik sprzedażowy od lat. Jestem tym najmniej zdziwiony na świecie – niższe ceny i świetna specyfikacja w połączeniu z największymi bateriami w stawce robią swoje.
Być może dla nakreślenia profilu OnePlusa Ace 6T najważniejsza będzie cena. Telefon w podstawowej wersji 12/256 GB kosztuje tylko 2400 juanów, czyli 1230 złotych. To ważna informacja dla polskiego użytkownika, ponieważ niebawem trafi on do nas jako OnePlus 15R. Jakie kwoty na start się spodziewam? 2499 złotych wydaje mi się być górną granicą.
W tej cenie nie można mówić o wadach, co najwyżej o potencjalnych niedociągnięciach, które w przeszłości zdarzało się omijać. Mam tu na przykład na myśli panel LTPS. Jasne, że LTPO poniżej 3 tysięcy złotych to rzadkość, ale jednak czasami się zdarza. Można też przyczepić się do aparatu, ale za takie pieniądze nie wypada tego robić. Poza tym nikt nie powiedział, że OnePlus 15R i Ace 6T będą mieć dokładnie to samo zaplecze fotograficzne.
Cieszę się, że OnePlus wrócił do korzeni. Podoba mi się to, że zrezygnowali z wyścigu na najlepszą jakość zdjęć na rzecz realme, a skupili się na tym, co wychodziło im najlepiej – robieniu ultrawydajnych telefonów z dobrymi bateriami w niskiej cenie. Być może dlatego, że właśnie tego głównie oczekuję od smartfona.
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Jeżeli mielibyśmy wskazać największe różnice w specyfikacji między Samsungiem a urządzeniami z chińskiego rynku, jedną…
OPPO Find X10 Pro Max bez wątpienia jest jednym z najciekawszych urządzeń, które definiują segment…
OnePlus Nord 6 kupisz w promocji. Ten wydajny telefon ze średniej półki ma dużą baterię…
Apple AirPods 5 w wersji z bezprzewodowym ładowaniem trafiły do mnie na testy przy okazji…
Xiaomi 17 Ultra to flagowiec, który łączy potężną wydajność z zaawansowanymi możliwościami fotograficznymi. Smartfon oferuje…
Jeśli chcesz, by Twój smartfon zachwycił aparatem nie tylko Ciebie, ale także Twoich znajomych i…