vivo X300 Ultra, Oppo Find X9 Ultra i Xiaomi 17 Ultra w Polsce to najmocniejsza ofensywa w polskiej półce premium w historii. Współczuję Samsungowi Galaxy S26 Ultra, bo takiej konkurencji nie miał u nas jeszcze nigdy. Na papierze nie ma żadnych argumentów do walki z topowymi flagowcami z Androidem.
Jeszcze nigdy nie było sytuacji, w której półka premium w Polsce zapowiadałaby się aż tak intrygująco. Możesz liczyć na pełną ofensywę chińskich producentów w Polsce, a flagowce Ultra w wersji Global mają trafić do naszych sklepów. Z tej perspektywy Samsung Galaxy S26 Ultra ma bardzo trudną sytuację w walce o wymagającego użytkownika.
vivo X300 Ultra, Oppo Find X9 Ultra i Xiaomi 17 Ultra w Polsce
Tego, że Xiaomi 17 Ultra nie mogło zabraknąć w Polsce, nie trzeba żadnemu ManiaKowi powtarzać. Nawet ja nie spodziewałem się jednak, że będzie mieć tak dużą konkurencję. Słyszałem co prawda, że vivo X300 Ultra trafi od naszych sklepów, ale Oppo Find X9 Ultra nie oczekiwałem już ani trochę.
Leakster Yogesh Brar twierdzi jednak, że wszystkie te telefony znajdą drogę do naszych sklepów. Zakładam, że przejmą od poprzedników rolę flagowców (w przypadku vivo oraz Oppo) lub zadebiutują całkiem szybko (tu na myśli mam akurat Xiaomi 17 Ultra).
Przy okazji to samo źródło dodaje, że vivo i Xiaomi postawią na trzy obiektywy. Tylko Oppo Find X9 Ultra da nam cztery obiektywu. Który z nich będzie robić najlepsze zdjęcia? Na pewno nie Samsung.
Samsung Galaxy S26 Ultra ma przekichane
Oczywiście nie jestem tak naiwny, by twierdzić, że Samsung Galaxy S26 Ultra sprzeda się gorzej od tych modeli – nawet w Polsce. Jeżeli Samsung w półce premium straci dla kogoś koronę, to będzie to Apple. Mam tu raczej na myśli fanów technologii, świadomych wad i zalet flagowców. Nie tych, którzy kupują najdroższego Samsunga, bo jest najdroższym Samsungiem.
Zamierzam napisać na ten temat obszerniejszy tekst, ale generalnie uważam, że Galaxy S26 Ultra naprawdę nie będzie mieć łatwo. Aparat, czas pracy, ładowanie, wydajność w grach, temperatury pracy i cena – wszystko jest po stronie Chińczyków. Samsunga broni już tak naprawdę lepsze nagrywanie wideo, renoma marki w świadomości przeciętnego użytkownika oraz nagrywanie wideo. Ale na jak długo to jeszcze wystarczy?
Źródło: Yogesh Brar, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








