Funkcja, która zadebiutowała na początku tego roku, może uratować skórę niejednemu użytkownikowi. Klienci mBank otrzymali narzędzie zwiększające komfort i co najważniejsze, bezpieczeństwo. Osoby nieposiadające tej funkcji narażają się na miny zastawione przez oszustów internetowych.
Listopad oficjalnie możemy nazywać świętem zakupów. Raporty, na które powołuje się mBank – wskazują, że w listopadzie sprzedaż internetowa rośnie nawet o kilkadziesiąt procent. Ponadto wielkimi krokami zbliża się do nas czarny piątek, co tylko potęguje liczbę użytkowników szukających okazji.
Bank wydał przypomnienie, informując o potencjalnych zagrożeniach czyhających na klientów w tym z pozoru niewinnym okresie. Zdarza się bowiem, że nie każda okazja jest tym, czym się wydaje. mBank ma w swojej ofercie świeżutką funkcję, która znacząco zwiększy Wasz komfort i bezpieczeństwo.
mBank tą nowością uratuje niejedną osobę
Fot. mBank
Funkcja z początku tego roku – mOkazje zakupy – ma pomóc właśnie w takich momentach. mBank udostępnia w aplikacji własny, bezpieczny moduł zakupowy, w którym klienci mogą przeglądać ofertę partnera Morele.net oraz innych sprzedawców. W jednym miejscu zebrano niemal milion produktów z różnych kategorii. Wszystko bez wychodzenia z aplikacji i bez ryzyka przekierowania na podejrzane strony.
Proces zakupowy jest tu maksymalnie uproszczony – klient wyszukuje produkt, składa zamówienie i opłaca je bezpośrednio w aplikacji mBanku. To ogranicza ryzyko podszywania się pod sklepy czy fałszywych bramek płatności. Wystarczy jedynie zaktualizować aplikację do wersji 3.96 i wyrazić zgodę na Program mOkazje, by w pełni korzystać z nowej opcji.
Dodatkowym atutem jest dostęp do specjalnych ofert, w tym rabatów sięgających 20% w ramach Black Month. Użytkownicy mogą też korzystać z szerokiej gamy metod dostawy oraz płatności. Aplikacja codziennie prezentuje również nową ofertę dnia, dzięki czemu łatwiej wyłapać atrakcyjne propozycje.
W internecie nie brakuje fałszywych ofert
fot. mBank
Niestety oszuści korzystają z naiwności, niewiedzy i pazerności ludzi. Liczą na to, że ktoś skusi się na fałszywą, niezwykle atrakcyjną ofertę. Celem cyberprzestępców jest wyłudzenie danych logowania, numerów kart czy pieniędzy. Tworzą oni strony niemal nieodróżnialne od oryginałów, a do tego promują je w reklamach i mediach społecznościowych.
Równie poważnym zagrożeniem są podrobione bramki płatności, które wyglądają jak standardowa strona operatora, ale w rzeczywistości przechwytują dane. Wystarczy chwila nieuwagi, by stracić dostęp do konta lub pozwolić oszustom wykonać nieautoryzowane transakcje.
Źródło: mBank
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






