Cofamy się do 2013 roku, kiedy to światło dzienne ujrzał model Sony Xperia Z, zapoczątkowując historię rozpoznawalnego, japońskiego podejścia do tworzenia telefonów. Był to telefon wodoodporny — a raczej miał być, zdecydowanie bardziej względem konkurencji. Sony chwaliło się tym w reklamach, co później kosztowało ich dosyć spore problemy. Przypomnijmy historię tych telefonów i tego, jak wyobrażano sobie wodoodporność wtedy, a jak to wygląda dziś.
To, że reklama jest dźwignią handlu, to wie zapewne sporo z Was. Co bym Wam jednak powiedział, że może być groźna, jeżeli nieodpowiedzialnie zrobiona? Seria Sony Xperia Z przez długi czas była dosyć „ekstremalnie” reklamowana jako wodoodporne telefony, choć na końcu jej drogi się to zmieniło. Dlaczego? Zapraszam na kawałek historii kultowej rodziny telefonów japońskiego producenta.
Sony Xperia Z, Z1 — wodoodporny telefon, który zdefiniował na lata podejście japońskiego producenta
Jak już wspomniałem, pierwszy telefon z tej serii został zaprezentowany już ponad 12 lat temu, bo początkiem 2013 roku. Sony weszło z nowym designem swoich urządzeń, proponując smukły i dosyć surowy wygląd, jednak z drugiej strony, emanujący elegancją. Taka była w zasadzie każda Xperia Z, która ujrzała światło dzienne — smukła, dosyć lekka, a do tego elegancka. Był to też pierwszy telefon Japończyków, gdzie mocno reklamowana była jego wodoodporność.
Reklama Sony Xperia Z wyglądała oczywiście różnie w różnych krajach, jednak były i takie, jak powyżej. W zasadzie cała reklama pod wodą, robiąc zdjęcia oraz nagrywając wszystko, co się dzieje. W tamtym czasie robiło to niemałe wrażenie, a jeżeli jakiś producent skusiłby się zrobić podobną reklamę obecnie, to zdecydowanie nadal zdobyłby ogromne zainteresowanie. W podobny sposób reklamowany był następca tego modelu, czyli Sony Xperia Z1.
Jak więc widzicie, Sony położyło naprawdę duży nacisk na to, by wyróżnić się wśród konkurencji. Zdecydowano się nie tylko na design, który po dziś dzień jest świetnie rozpoznawalny, ale także na funkcjonalności z nim związane. Wodoodporność w połączeniu z nastawieniem na oferowanie jak najlepszych aparatów, pozwoliły stworzyć tego typu reklamy.
Sony Xperia Z2 i Z3 kontynuowały ten trend
Oczywiście, po drodze ukazała się jeszcze Xperia Z Ultra, czy warianty z dopiskiem + oraz Compact, jednak skupmy się na tych „głównych” zainteresowanych. Kontynuowały one bowiem to, co ich pierwowzór, rozwijając w dalszym ciągu możliwości multimedialne, ale i mocno stawiając na to, że są to telefony wodoodporne, mogące robić zdjęcia, czy nagrywać filmy pod wodą, bez specjalnych akcesoriów. Były też jednak nieco bardziej stonowane reklamy, jak ta poniżej w przypadku Xperii Z2.
Nie zapomniano jednak o tym, by Xperia Z3 doczekała się czegoś ciekawego w związku z jej odpornością na wodę. Postawiono na… unboxing pod wodą, co widzicie poniżej. Postanowiono nagrać, jak „nurek” na spokojnie odpakowuje i omawia to, co otrzymujemy wraz ze smartfonem klasy premium, jakim był wtedy ten model. Nie da się ukryć, że to były ciekawe lata dla marketingowców japońskiego producenta, a także agencji marketingowych, które wtedy współpracowały z nimi.
Idę o zakład, że obecnie żaden producent nie odważyłby się na stworzenie podobnych reklam. Nie jest to jednak coś nieuzasadnionego, bowiem Sony musiało się następnie mierzyć z problemami, które wygenerowały te reklamy. Prócz rozgłosu, przyniosły one bowiem także m.in. dużą ilość reklamacji nowych telefonów, oczywiście z powodu ich zalania. W praktyce więc nie okazały się tak odporne na wodę, jak ochoczo reklamował to producent w swoich materiałach.
To już nie był telefon wodoodporny, a przynajmniej „nie tak ekstremalnie” – Sony Xperia Z5 kończyła pewną historię
W 2015 roku, czyli po premierze wspomnianego modelu, Sony zrezygnowało z tak agresywnej polityki reklamowej, która „kręciła się” wokół wodoodporności ich urządzeń. Prócz tego, zmieniono także politykę wodoodporności, która nie dopuszczała już całkowitego zanurzania urządzenia w wodzie. Oczywiście, to w kontekście w.w. reklamacji, które jak grom z jasnego nieba, spadały na Sony z całego świata. Nowe smartfony były już reklamowane w bardziej przyziemny sposób, prezentując też wodoodporność, ale w wydaniu „wylania kubka z wodą” na telefon.
Sami zresztą widzicie powyżej, jak ewoluował sposób reklamy urządzeń tego producenta. Musiał się on jednak mierzyć także z pozwem zbiorowym, właśnie w kontekście „podwodnych reklam” poprzednich telefonów z rodziny Sony Xperia. Proces zakończył się w 2017 roku, kiedy to japoński gigant zgodził się na zwracanie pieniędzy osobom, których dotknął ten problem, a całość zainicjowały właśnie zmiany w polityce „wodoodporności”, które producent poczynił 2 lata wcześniej. Warto jednak wspomnieć, że nie tyczyło się to tylko „Zetek”.
Sony w tamtym czasie oferowało także telefony z serii M, czyli średniopółkowce, a także tablety Xperia Z tablet. One także włączyły się do listy urządzeń, które kwalifikowały się do tej akcji zwrotów pieniędzy. Całość miała miejsce jednak tylko w USA i Puerto Rico, ale to zapewne się domyśliliście. Jak więc widać, reklama zdecydowanie może pomagać w promowaniu swoich urządzeń, ale trzeba ją robić z głową, by nie skończyć jak Sony.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








