>
Kategorie: Newsy Technologie

Już wiadomo, czemu połowa internetu nie działała. To nie był atak DDoS

Ogromna awaria Cloudflare sparaliżowała tysiące stron i aplikacji. Początkowo podejrzewano potężny atak DDoS, ale rzeczywista przyczyna okazała się banalnym błędem we własnej aktualizacji oprogramowania firmy. Co więc takiego się stało, że pół internetu w powietrze wyleciało?

We wtorek ogromna część internetu przestała działać lub funkcjonowała bardzo powoli. Szybko stało się jasne, że źródło problemu leży po stronie globalnej sieci Cloudflare. Początkowo firma była przekonana, że padła ofiarą cyberataku na ogromną skalę. Ustalenie faktycznej przyczyny zajęło jednak Cloudflare trochę czasu. Awaria była wyjątkowo rozległa – tysiące stron i aplikacji, w tym X (dawniej Twitter), działały niestabilnie lub wcale, a użytkownicy na całym świecie nie mogli publikować treści.

Kłopotliwa aktualizacja Cloudflare z podwójnym efektem

Cloudflare wyjaśniało, że wzorzec przerw sugerował atak DDoS. Połączenia były zrywane na około pięć minut, następnie wracały do normy, po czym cyklicznie sytuacja się powtarzała. Ten cykl „samoistnego naprawiania się” nie jest typowy dla zwykłego błędu technicznego. Co więcej, strona statusowa Cloudflare również przestała działać, co, jak się później okazało, było jedynie zbiegiem okoliczności, lecz początkowo utwierdzało zespół w przekonaniu o zewnętrznym ataku.

Fot. Pixabay

Rzeczywistość była dużo bardziej prozaiczna. Ustalono, że źródłem kłopotu była nieprawidłowa aktualizacja pliku używanego przez system zarządzania botami. Błąd uprawnień w jednym z systemów bazodanowych spowodował wygenerowanie podwójnej liczby wpisów we „feature file”. Ten plik szybko urósł do rozmiaru, którego oprogramowanie do routingu w sieci Cloudflare nie mogło obsłużyć. W konsekwencji oprogramowanie to zaczęło się „wykrzaczać” na wszystkich maszynach, które otrzymały wadliwą aktualizację.

Wyjaśnienie cykliczności i oficjalne stanowisko

Pięciominutowy cykl działania awarii również znalazł swoje proste wyjaśnienie. Błędne dane pojawiały się tylko wtedy, gdy zapytanie, które działało co pięć minut na klastrze baz danych ClickHouse, trafiło na część, która została już zaktualizowana pod kątem uprawnień. To właśnie ten mechanizm powodował, że sieć przełączała się losowo między „dobrymi” i „złymi” wersjami konfiguracji.

Firma Cloudflare opublikowała oficjalne przeprosiny za zaistniałą sytuację. Nazwała tę pomyłkę „głęboko bolesną”. Podkreślono, że każda przerwa w działaniu sieci jest nieakceptowalna, mając na uwadze fundamentalne znaczenie usług Cloudflare dla całej infrastruktury internetu.

Źródło: 9To5Mac, opracowanie własne

Paweł Łaz

Najnowsze artykuły

  • iQOO
  • Newsy
  • Telefony

Aż 8500 mAh i ekran 165 Hz w tanim flagowcu? Nowy iQOO może mocno namieszać na rynku

iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…

27 maja 2026
  • Honor
  • Newsy
  • Telefony

To właśnie dlatego ludzie kochają Honora — producent niczym Agent 47 zabija po cichu

Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…

27 maja 2026
  • Artykuły
  • Na luzie

Gdzie się podziały tamte Motorole? Najnowsze są cholernie drogie i mało opłacalne

Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…

27 maja 2026
  • Promocje

Ex-flagowy Samsung w tak dobrej cenie?! Nie dowierzam, ale gorąco polecam ten zakup

Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…

27 maja 2026
  • Newsy
  • Telefony

Telefon Trumpa nie uczyni Ameryki wielką, a wręcz przeciwnie. Oto jego wydajność i specyfikacja

Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…

27 maja 2026
  • Honor
  • Newsy
  • Telefony

Kolejny, kompaktowy flagowiec z Chin ujawnia specyfikację. Będzie jednym z ciekawszych

Jeżeli mielibyśmy sobie przypomnieć, kto robi kompaktowe flagowce, to jednym z producentów będzie oczywiści Honor.…

27 maja 2026