Portal aukcyjny, jakim jest OLX, nie jest obecnie w najlepszej kondycji. Od jakiegoś czasu mnóstwo na nim wszelakiego rodzaju podróbek produktów, oszustw czy scamów i możesz się na nie natknąć niezależnie od tego, czy kupujesz, czy sprzedajesz. Jak portal reaguje na zgłoszenia podejrzanych aukcji?
Internet to miejsce zarówno na dobre, jak i złe rzeczy i to ogólne określenie także pasuje do portalu aukcyjnego OLX. Korzystam z niego od lat, ale takiego zagęszczenia różnych prób wyłudzeń, oszustw, czy sprzedawania podróbek elektroniki, jeszcze nie widziałem — dlatego chciałem się z Wami podzielić moimi obserwacjami.
Kupujesz na OLX? Strzeż się masy podróbek
Pierwszym z problemów są podróbki elektroniki, na które można się natknąć. Zresztą, widzicie poniżej, z czym mamy tutaj do czynienia. Ktoś (i to nie pojedyncza osoba, a masa kont) próbuje sprzedać „nowe” Apple AirPods Pro 2 oraz inne, pokrewne modele, za ułamek realnej ceny. Śmierdzi na kilometr nawet dla kogoś, kto niekoniecznie na elektronice się zna.
Tego typu ogłoszeń jest masa i w dużej mierze dotyczą produktów Apple właśnie, najczęściej tych mniejszych, z uwagi na możliwość zaoferowania ich w skrajnie niskiej cenie. Bo oczywiście, prawdopodobnie otrzymacie coś, co będzie łudząco przypominać słuchawki amerykańskiego producenta, ale będzie tak naprawdę podróbką, która kosztowała sprzedawca jeszcze kolejny ułamek ceny, którą za nią daliście.
Dlatego też zwyczajnie trzeba uważać na „okazje”, zwłaszcza produktów określanych mianem nowych i zwłaszcza tych najbardziej popularnych. Można bowiem się zwyczajnie naciąć, o co nietrudno przy takiej ilości tego typu ogłoszeń. Ale to tylko jeden z problemów, z którymi boryka się od jakiegoś czasu ten portal, bo jest ich niestety więcej.
Sprzedajesz na OLX? Strzeż się oszustw i wyłudzeń
Nie możesz nawet być spokojny, jeżeli jesteś po drugiej stronie, czyli sprzedajesz jakiś przedmiot. Najczęstszą próbą scamu jest najpierw wyłudzenie maila, a następnie (zapewne) kasy bądź przedmiotu, który sprzedajesz. Widzicie poniżej przykłady takich konwersacji, które zaczynały się dosłownie w pierwszych minutach po wystawieniu jakiejś elektroniki, czy innych przedmiotów, które akurat sprzedawałem.
Ten rodzaj próby oszustwa nie wyróżnia się zbytnią finezją, czy zmianą formy, więc widząc cokolwiek przypominającego powyższy i poniższy obrazek, niech Wam się zapali od razu czerwona lampka. Najlepiej oczywiście takie konta zgłaszać, za próbę oszustwa, tudzież wyłudzenia danych. O tym, na ile jest to skuteczne, będzie nieco później, bo to jest kolejny kamyczek do ogródka OLX-a.
Jest także wiele innych sposobów, wiadomości mogą przychodzić SMS-em, Whatsappem oraz innymi komunikatorami, które podpięte są pod numer telefonu z ogłoszenia.
Muszę jednak wspomnieć, że w ostatnim miesiącu nie odnotowałem takich sytuacji, więc — być może — portal mocniej zaczął przyglądać się temu procederowi oraz zastosował odpowiednie środki bezpieczeństwa, by temu zaradzić.
Jak portal reaguje? Cóż… różnie
Ale jak reaguje nadal na zgłoszenia, bądź reagował w przeszłości? Różnie, bo miałem oczywiście przypadek, w którym zgłosiłem „kupującego” za próbę oszustwa i rzeczywiście otrzymałem informację zwrotną o tym, że to konto zostało zablokowane, ale miałem też sytuacje, w której takie konta po dziś dzień nie są zablokowane i ktoś może nadal z nich korzystać.
Inaczej sprawa wygląda w przypadku aukcji z podróbkami — tutaj chyba nigdy nie zdarzyło mi się, by OLX zareagował poprawnie na takie zgłoszenie. Zwykle „odrzucał” je sugerując, że takie ogłoszenie z „wałem na kilometr” nie łamie zasad portalu. By „zrzucić” takie ogłoszenie, trzeba zwyczajnie spróbować je zgłaszać masowo, wtedy jest szansa, że portal przyjrzy się takiemu ogłoszeniu bliżej i w końcu odpowiednio zareaguje, aczkolwiek raczej nie powinno to tak wyglądać.
Zapewne ogłoszenia z pojedynczymi zgłoszeniami obsługują boty, które najwidoczniej niekoniecznie są nauczone, jak rozpoznać potencjalne podróbki. To jest jednak dosyć proste, połączenie „nowego” stanu z ceną 10-krotnie mniejszą od rynkowej musi budzić jakąś reakcję systemów, nawet jeżeli nie są one obsługiwane przez człowieka. A jeżeli takie systemy zwyczajnie nie są w stanie ogarnąć czegoś takiego, to może czas pomyśleć nad zwiększeniem ilości obsady ludzkiej, która jest odpowiedzialna za weryfikowanie zgłoszeń w takich sprawach.
Słowem zakończenia — uważajcie na okazje, strzeżcie się dziwnych wiadomości próbujących wyłudzić dane i dbajcie o bezpieczeństwo zakupów / sprzedaży.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










