Z pewnością wielu z Was widziało przynajmniej raz w życiu telefon do gier, który nastawiony był na oferowanie wysokiej wydajności oraz odpowiednich parametrów ekranu, czy głośników. Oczywiście, zwykle oferował też udogodnienia, które miały zapewnić wszystko, czego potrzebowałby gracz w smartfonie. Ten rynek jednak się zwija, dlatego przyjrzyjmy się, czemu tak się dzieje i przytoczmy jego historię.
Pojęcie mobilnego grania jest naprawdę stare, bo pierwsze przenośne konsole to rok 1989, więc trochę zamierzchłe czasy. Telefony do gier to młodsza śpiewka, bo i same telefony takie, jakie znamy, są stosunkowo młode. Rynek ten miał się dobrze, wychodziło mnóstwo modeli, jednak obecnie… w zasadzie na placu boju pozostały tylko dwie firmy. Przyjrzyjmy się historii tych modeli oraz znajdźmy powód, przez który ten rynek zwyczajnie upada.
Telefon gamingowy narodził się ponad 20 lat temu — Nokia N-Gage, Sony Ericsson Xperia Play
Jak już mówiłem, to pojęcie nie jest wcale tak nowe, jak mogłoby się wydawać. Poniżej widzicie pierwszy telefon dla graczy, który wypuścił nie kto inny, jak Nokia. W tamtym czasie fiński producent był absolutnym liderem rynku telefonów, o czym część z Was może bardzo dobrze pamiętać. Nokia N-Gage została wypuszczona na rynek w 2003 roku, czyli 22 lata temu — szmat czasu, można by rzec. Widzicie też, jak wyobrażano sobie w tamtym okresie urządzenie łączące telefon i przenośną konsolę.
Mały ekranik na środku z przyciskami i D-Padem po obydwu stronach. Dla nas może to obecnie wyglądać komicznie, ale wtedy było zdecydowanie obiektem marzeń niejednego „dzieciaka”. Rok później wypuszczono jego odświeżoną wersję, czyli N-Gage QD, a następnie do gry weszła jeszcze Nokia N81, która jednak już bardziej przypominała „zwykły telefon”. Na kolejny przełom trzeba było poczekać do 2011 roku, kiedy to światło dzienne ujrzał Sony Ericsson Xperia Play.
To już bardziej przypomina współczesne smartfony, bo w zasadzie, to jest smartfon. Działał na Androidzie, i — jak sami widzicie — świetnie mieszał aspekty konsoli oraz telefonu. Ekran urósł sporo względem „pierwowzoru”, a do tego był dotykowy — no i wysuwane przyciski z D-Padem… To także w momencie premiery było coś, co każdy fan grania chciał mieć. W zasadzie wszyscy w pewnym momencie w końcu byliśmy graczami mobilnymi, prawda?
Rozkwit rynku współczesnych telefonów do gier — Razer Ph0ne
Boom tego rynku przychodzi jednak wraz z inną, dużą premierą od producenta, który — do tej pory — z telefonami nie miał nic wspólnego. Razer Phone przetarł szlak w 2017 roku, na który to już rok później wskoczył m.in. Asus, Nubia, czy Xiaomi. Co jednak takiego miał do zaoferowania? Oczywiście flagowy procesor Snapdragon 835, 8 GB RAM-u oraz 64 GB pamięci wewnętrznej. W tamtym czasie flagowce posiadały zwykle 4 lub maksymalnie 6 GB RAM-u, a 64 GB pamięci wewnętrznej było standardem.
Prócz tego, największa różnica między nim, a konkurencją, była w wyświetlaczu, wprowadzając panel IZGO IPS o rozdzielczości 2560 × 1440 pikseli, przekątnej 5,7″ i 120 Hz odświeżaniu. To ostatnie zdecydowanie definiowało kierunek, w którym telefony zaczną iść w niedługim czasie, bo pokazywało, jak płynny może być obraz na telefonie. Całość oferowała także głośniki stereo skierowane w stronę użytkownika, a nie, jak obecnie, schowane w ramkach i skierowane w bok.
To zdecydowanie było ciekawe urządzenie w tamtym czasie, oferujące zupełnie inne niż dotychczas znane wrażenia z użytkowania telefonu. Oczywiście, nie obyło się bez cięć wokółaparatów, które nie były specjalnie dobre. Ten aspekt „cięcia” będzie towarzyszył telefonom gamingowym „do końca”, bo w zasadzie, to dalej jest obecny.
Schyłek smartfonów gamingowych — ASUS i Nubia na polu walki
Mieliśmy więc przed 2020 rokiem parę ciekawych serii gamingowych smartfonów: Asus ROG Phone, Nubia REDMAGIC, Xiaomi Black Shark, Razer Phone, nieco później dołączyło Lenovo Legion. Od tamtego złotego czasu dla mobilnych graczy, wszystko jednak szło w kierunku, który widzimy dzisiaj. „Zwykłe” telefony stawały się coraz wydajniejsze i nie odstępowały swoimi możliwościami modeli gamingowych, także w kontekście multimedialnym.
Ludzie woleli także mieć bardziej uniwersalne urządzenia, które oferują też dobrą jakość zdjęć, nagrań… I tak w 2025 roku na tym „placu boju” pozostała już tylko seria Asus ROG Phone, oraz Nubia REDMAGIC, która ostatnio zachwyciła poniższym modelem, wyposażonym w chłodzenie cieczą, które zwyczajnie wygląda świetnie, a działa jeszcze lepiej. Dla niektórych producentów rynek ten kończył się bardzo wcześnie, chociażby Razer Phone 2, który był ostatnim przedstawicielem tej serii, pojawił się w 2018 roku. Rodzina Xiaomi Black Shark zakończyła swój „bieg” w 2022 roku, tak samo, jak Lenovo ze swoimi Legionami.
I tak od trzech lat głównymi rozgrywającymi są właśnie Asus oraz Nubia. Nie zdziwię się jednak, jeżeli któryś i z tych producentów w końcu się wyłamie. Prócz przytoczonych cech „dzisiejszych flagowców” (ale nie tylko), trzeba wspomnieć także o bardzo bogatej ofercie akcesoriów, które mogą zamienić nasz smartfon w telefon do gier. Piękna to była historia, jednak — jak widać — zmierza ku końcowi.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.












