Seria OPPO Reno14 5G / fot. producenta
Oppo Reno 15 Pro wydaje się smartfonem z ciekawą specyfikacją, powiększoną baterią, jeszcze lepszym aparatem i solidną budową. Do tego jego cena będzie problemem tylko na start.
Honor 500 Pro na pewno będzie jednym z najlepszych telefonów 2026 roku, ale to Oppo Reno 15 Pro rzuci mu wyzwanie w promocjach. Dzisiaj wiemy już o nim niemal wszystko – i to od razu wersji przeznaczonej na polski rynek. Zapowiada się solidny smartfon, którego atrakcyjność bardzo szybko wzrośnie z czasem.
Na początek trzeba powiedzieć, że Oppo Reno 15 Pro nie będzie telefonem małym. Front wypełni ekran o przekątnej 6.78 cala. Będzie to płaska matryca OLED z odświeżaniem 120 Hz i matrycą 1.5K. Zakładam, że front będzie wypełniony bardzo szczelnie, bo akurat Oppo słynie z cienkich ramek nawet w swoich tańszych smartfonach.
Jeżeli chodzi o wydajność, to zapewnij o znanej z chińskiego odpowiednika, eks-flagowej mocy. Tutaj możemy liczyć na MediaTeka Dimensity 8450. Zakładam, że towarzystwa dotrzyma mu 12 GB RAM. Uważam, że dzięki dobrej optymalizacji (Oppo robi tu ostatnio kapitalną robotę) kultura pracy będzie świetna, ale jednocześnie ten procesor znajdziesz w dwa razy tańszych telefonach. To na pewno będzie jednym z powodów szybkiego spadku ceny po premierze w Polsce.
Wartością dodaną będzie na pewno składająca się z metalu i szkła obudowa, którą zabezpieczono przed działaniem wody i kurzu. Dowodzą tego normy IP68 i IP69.
Oppo Reno 15 Pro będzie smartfonem, którego koronnym argumentem za zakupem będą możliwości fotograficzne. W tym przypadku możemy liczyć na 200 MP aparat główny z OIS, 50 MP szeroki kąt oraz 50 MP teleobiektyw (zakładam, że z OIS, ale potwierdzenie jeszcze nie mam).
Problemem jak zwykle będzie cena na start. Zakładam bowiem, że Oppo Reno 15 Pro będzie ocierać się o 3500 złotych, co ze względu na przykład na procesor nie będzie łatwe do wybronienia. Jestem za to przekonany, że w ciągu kilku miesięcy cena spadnie do znacznie bardziej przystępnego poziomu poniżej 2 i pół tysiąca.
Skąd w ogóle wiem, że mówimy o wersji Global? Oczywiście ze względu na baterię, której pojemność spadła do 6300 mAh. Jak pewnie się spodziewasz, w chińskim wariancie znaleźlibyśmy ponad 7000 mAh. W Europie sytuację ratuje 80W ładowanie po kablu i 50W bezprzewodowo.
Źródło: Yogesh Brar, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…