>
Kategorie: Newsy Telefony

Poznaj specyfikację aparatu tanich flagowców, które w komplecie niebawem kupisz w Polsce

W sieci pojawiła się specyfikacja aparatu kilku flagowców jednocześnie. Niezależnie od tego, czy czekasz na realme GT 8 Pro, czy może na OnePlusa 15, a może na POCO F8 Ultra, w tym roku będziesz wniebowzięty. Tu nie da się źle wybrać.

Potężny przeciek sprecyzował specyfikację aparatów w tańszych z chińskich flagowców. Chodzi tu o realme GT 8 Pro, OnePlusa 15, iQOO 15 czy nawet POCO F8 Ultra. Zobacz, co fotograficznie będą miały do zaoferowania tańsi z tegorocznych wymiataczy.

Aparat w realme GT 8 Pro

Na początek zerkniemy na realme GT 8 Pro. Moim zdaniem to fotograficznie najmocniejszy z przytoczonych modeli, a szczególnie spodoba się tym, którzy na co dzień dużo korzystają z zoomu. Dlaczego? Ponieważ na tylny panel trafi nietypowy aparat z 200 MP teleobiektywem peryskopowym. Do tego pojawia się matryca główna w postaci Sony LYT-700 lub IMX906.

Aparaty w chińskich flagowcach / fot. @ZionsAnvin

Potencjalnie najmniej interesujący w tej stawce jest iQOO 15 – choć tylko dla polskiego użytkownika. Ku rozpaczy każdego szanującego stosunek ceny do jakości ManiaKa ten smartfon nie pojawi się w Polsce. ManiaKami się jednak jest, a nie bywa – i choćby dlatego warto o nim coś wiedzieć. Główny aparat to Sony IMX921, podczas gdy za zoom odpowiada Sony LYT-600 lub IMX882.

OnePlus 15 trochę jednak rozczarowuje

Teoretycznie najmocniej rozpalać naszą wyobraźnię powinien właśnie OnePlus 15. I choć zaplecze fotograficzne złe na pewno nie będzie, to trzeba odnotować obecność matrycy głównej fizycznie mniejszej od poprzednika. To Sony LYT-700 lub IMX906 (1/1.5″ vs 1/1.4″ w OnePlusie 13).

Teleobiektyw też ma mniejszy sensor, „pożyczony” z kompaktowego OnePlusa 13s (13T). Mam wrażenie, że Oppo próbuje uzmysłowić wszystkim, że ich najlepszym telefonem w Europie będzie Find X9 Pro, a nie OnePlus 15. Widać to też po ekranie, którego rozdzielczość spada do 1.5K.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o aparacie z POCO F8 Ultra. Dość nieoczekiwania okazuje się, że najtańszy z tegorocznych flagowców może okazać się też jednym z najlepszych telefonów do zdjęć. I najlepszym w swojej (zwykle szybko spadającej) cenie.

Źródło: via @ZionsAnvin, opracowanie własne

Konrad Bartnik

Najnowsze artykuły

  • Artykuł sponsorowany

Smartfony w pracy – jak Samsung Galaxy S26 wspiera produktywność?

Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…

27 maja 2026
  • iQOO
  • Newsy
  • Telefony

Aż 8500 mAh i ekran 165 Hz w tanim flagowcu? Nowy iQOO może mocno namieszać na rynku

iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…

27 maja 2026
  • Honor
  • Newsy
  • Telefony

To właśnie dlatego ludzie kochają Honora — producent niczym Agent 47 zabija po cichu

Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…

27 maja 2026
  • Artykuły
  • Na luzie

Gdzie się podziały tamte Motorole? Najnowsze są cholernie drogie i mało opłacalne

Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…

27 maja 2026
  • Promocje

Ex-flagowy Samsung w tak dobrej cenie?! Nie dowierzam, ale gorąco polecam ten zakup

Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…

27 maja 2026
  • Newsy
  • Telefony

Telefon Trumpa nie uczyni Ameryki wielką, a wręcz przeciwnie. Oto jego wydajność i specyfikacja

Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…

27 maja 2026