Google Pixel 9a / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl
Jakoś tak wyszło, że od czasu do czasu Google musi mierzyć się z zarzutami o naruszanie danych osobowych. I zazwyczaj uznawane jest za winne, w związku z czym płaci wysokie kary – tak, jak to właśnie ma miejsce w tym przypadku.
Kto tym razem oskarżył internetowego giganta i o co? Mamy tu do czynienia z pozwem zbiorowym 98 milionów amerykańskich użytkowników, który został złożony w 202 roku.
Procesy sądowe to rzecz doskonale znana Google. Tym razem był on kolosalny ze względu na liczbę osób. Te 98 milionów użytkowników korzystało ze 174 milionów urządzeń z Androidem. Oskarżyciele domagali się znacznie większej kwoty odszkodowania.
Jakiej? Lepiej usiądź, ponieważ robi wrażenie. Domagano się 31 miliardów dolarów. A powód? Naruszenie prywatności użytkowników. Konkretnie zaś – w pozwie zarzucono Google gromadzenie danych z aplikacji partnerskich innych firm, takich jak Uber, Meta i Venmo, przez ponad osiem lat.
fot. Google
Gromadzenie to odbywało się nawet, gdy klienci wyłączyli funkcję „Aktywność w internecie i aplikacjach”. Google argumentowało, że dane te były „nieosobowe, anonimowe i przechowywane w oddzielnych, zabezpieczonych i zaszyfrowanych lokalizacjach” oraz wykorzystywane głównie do zapewnienia lepszych i bardziej spersonalizowanych doświadczeń użytkowników.
Ponadto dodało, że „nasze narzędzia ochrony prywatności dają użytkownikom kontrolę nad swoimi danymi, a kiedy wyłączają personalizację, szanujemy ich wybór”. A „użytkownicy wiedzieli, na co się zgadzają i świadomie wyrazili zgodę na gromadzenie swoich danych”.
Ława przysięgłych jednoznacznie uznała tę linię obrony za słabą i orzekła odpowiedzialność Google w odniesieniu do dwóch z trzech zarzutów przedstawionych w pozwie. Dlatego właśnie 425 milionów, a nie 31 miliardów. W uzasadnieniu czytamy, że ława przysięgłych stwierdziła, że Google nie działało ze złą wolą.
Rzecznik Google, Jose Castaneda, poinformował, że będą się odwoływać od wyroku. Jak uzasadnia: „Ta decyzja jest wyrazem niezrozumienia działania naszych produktów. Nasze narzędzia do ochrony prywatności dają użytkownikom kontrolę nad swoimi danymi, a kiedy wyłączają personalizację, szanujemy ten wybór”.
Tymczasem David Boies, prawnik użytkowników, powiedział w oświadczeniu, że są oni „oczywiście bardzo zadowoleni z werdyktu ławy przysięgłych”. Czy aby na pewno?
Google Pixel 9 Pro Fold / fot. producenta
Dzieląc kwotę grzywny przez liczbę użytkowników (425:98) wychodzi na to, że każdy poszkodowany powinien otrzymać mało imponujące odszkodowanie w wysokości niecałych 4,5 dolara. Jeśli zatem ktoś myślał, że obłowi się na Google, przeżyje rozczarowanie.
A ja przy okazji przypomnę, że to nie pierwsza grzywna w tym roku. W lutym firma zapłaciła prawie 1,4 miliarda dolarów w ramach ugody z Teksasem w związku z oskarżeniami o naruszenie stanowych przepisów dotyczących prywatności.
Rok temu, w kwietniu 2024 roku, Google zgodziło się zniszczyć miliardy rekordów danych dotyczących prywatnej aktywności użytkowników w sieci, aby rozstrzygnąć pozew, w którym zarzucono firmie śledzenie osób, które myślały, że przeglądają strony prywatnie, w tym w trybie Incognito.
Tutaj poszkodowani – zazwyczaj posiadacze Nexusa 6P – otrzymali po 400 dolarów na głowę. Ponadto Google został ukarany grzywną w wysokości 60 milionów dolarów w Australii za wprowadzanie klientów w błąd w sprawie prywatności danych.
Motorola Nexus 6 / fot. producenta
Z podobnymi pozwami mierzy się także Apple, Microsoft oraz Meta. Cóż, taki widać to los największych. O ile Google miewa czasem problemy z prywatnością i danymi użytkowników, o tyle telefony robi świetne. Przekonaj się o tym – zobacz nasz test Google Pixel 10.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…