Sony Xperia 5 V / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl
Sony chce, żeby użytkownicy ich smartfonów zaczęli teraz płacić za funkcję, która od lat była darmowa. Bądźmy poważni – kto zapłaci za to 5 dolarów w swojej Xperii? I jakie przyniesie to zyski na tle utraty zaufania nawet najwierniejszych fanów?
Sony Xperia 1 VII okazała się potężnym flopem na start, naruszając fundamenty zaufania potężnej, liczącej sobie 13 osób społeczności fanów Sony. Teraz Japończycy idą jeszcze dalej, a każdy z dwóch fotografów na świecie, którzy z tego korzystali, będą teraz musieli zapłacić.
Jeżeli nie jesteś jednym z tych dwóch wesołych koleżków, to streszczę Ci historię. Sony Xperia ma przydatną funkcję bycia dodatkowym ekranem do aparatów Sony Alpha (które mają znacznie więcej użytkowników od samych telefonów). Nie powiem, jest to fajna opcja, bo akurat wyświetlacze Xperii były naprawdę dobre i odpowiednio skalibrowane.
Sony Xperia 1 VI / fot. producenta
No i tu pojawia się klops, bo teraz… Sony chce od Ciebie haraczu za taką możliwość. Wykonam za Ciebie skomplikowaną matematykę: 2 razy 4.99 dolarów to 9.98 dolarów. Po standardowym podatku to jakieś 8 dolarów zysku miesięcznie. Za taki hajs Sony na pewno ułoży sobie życie na nowo.
Oczywiście przesadzam i to grubo. Zdaję sobie sprawę, że na świecie są tysiące użytkowników telefonów Sony, których trzyma przy nich brak wcięcia w ekranie, szacunek do złącza jack 3.5 mm oraz… hmmm, no pewnie są jeszcze jakieś powody. Rzecz w tym, że Sony właśnie napluło im w twarz.
Za lojalność marce, która nie jest ani tania, ani opłacalna, ani innowacyjna, ani najlepsza pod żadnym względem, producent powinien raczej udostępniać im coś więcej. I tak dokładają do smartfonowego interesu, więc poważnej różnicy im to nie zrobi.
Bądźmy poważni – ilu fotografów, na co dzień używających aparatów Alpha, ma inny telefon niż iPhone lub inny komputer niż Apple? Przecież nikt nie wmówi mi, że kupują Xperię tylko do tego, żeby mieć pogląd do zdjęć czy wideo na żywo. Od tego mają zewnętrzny monitor (też Apple, który kosztuje 7 razy tyle co Xperia).
Opłata w wysokości 5 dolarów za taką możliwość to żaden koszt. Mimo tego przy zmianie telefonu na pewno bym o tym pamiętał, a lojalność zostałaby wystawiona na próbę. Sony, absolutnie nie tędy droga. Wydawało mi się, że lojalność i przywiązanie w Japonii znaczą wszystko – najwyraźniej w 2025 roku to już nieaktualne.
Źródło: Sony, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Zakup byłych modeli flagowych ma jak najbardziej sens - zarówno wśród Androidów, jak i iPhone'ów…
Fujitsu Arrows Alpha 2 to niespodziewana premiera w Japonii. Spełnia 23 standardy bezpieczeństwa, ma ekran…
Kinguin za sprawą podwójnego rabatu znów rozwaliło bank. Dzięki niemu taktyczna strategia – Shadow Gambit:…
Samsung Galaxy S27 Pro wychodzi z etapu przecieków, ponieważ został potwierdzony w bazie GSMA. Na…
Specyfikacja iQOO Neo 12 trafiła do sieci przed premierą ze sprawdzonego źródła. To napakowany technologią…
Chińska firma CATL zajmująca się produkcją baterii do samochodów elektrycznych przewiduje niemałą rewolucję w segmencie…