OnePlus 13 / fot. gsmManiaK
Na nowego OnePlusa 15 przyjdzie nam poczekać do jesieni, jednak już teraz z nieoficjalnych źródeł wiemy, że producent szykuje drobną, lecz istotną zmianę, która może wpłynąć na całokształt odbioru telefonu. Zanim jednak przejdziemy do szczegółów tej modyfikacji, warto przyjrzeć się temu, co drzemie w środku nowego flagowca.
Nadchodzący OnePlus 15 ma być wyposażony w komponenty, które będą się równać w kategorii flagowiec roku. Jak będzie się prezentował OnePlus 15, okaże się w rzeczywistości w październiku podczas jego premiery. Wszystko wskazuje na to, że walka o takie miano będzie całkiem fascynującym doznaniem.
OnePlus 15 ma być prawdziwym pokazem możliwości najnowszych technologii. Sercem urządzenia będzie Snapdragon Elite 8 Gen 2 – najnowszy i najmocniejszy układ Qualcomma w segmencie premium. Wspierany przez Adreno 840, ma zapewniać płynność i pełną swobodę w nawet najbardziej wymagających grach mobilnych. Problemy z wydajnością? Przy tym układzie właściwie przestają istnieć.
Snapdragon / fot. Qualcomm
Wyświetlacz również zapowiada się znakomicie – rozdzielczość 1,5K w technologii LIPO oraz cienkie ramki przy płaskim panelu to połączenie, które nie tylko wygląda świetnie, ale też gwarantuje wysoki komfort użytkowania. Do tego odświeżanie 120 Hz, które stało się już standardem w segmencie flagowców, ale wciąż cieszy oko swoją płynnością.
Największe wrażenie robi jednak zapowiadana bateria – 7000 mAh. A żeby tego było mało, ładowanie 100 W ma uzupełniać energię w mniej niż pół godziny. Jeśli te przecieki się potwierdzą, OnePlus 15 może zrewolucjonizować podejście do czasu pracy i ładowania w swoich flagowych smartfonach.
Aparaty w OnePlusie 15 również stoją na wysokim poziomie, nie odbiegając od charakteru flagowca. Na pokładzie znajdziemy potrójny zestaw obiektywów: główny sensor o rozdzielczości 50 MP, ultraszerokokątny obiektyw oraz teleobiektyw z trzykrotnym zoomem optycznym, także o rozdzielczości 50 MP.
Kot z Dubrownika w obiektywie OnePlus Nord 3 5G / fot. gsmManiaK
Co ciekawe, producent postanowił zrezygnować z dotychczasowej kalibracji Hasselblad i postawić na własne, autorskie oprogramowanie do przetwarzania zdjęć. To odważny krok, który może przynieść zupełnie nową jakość i charakter zdjęć, wyróżniając OnePlusa na tle konkurencji.
Na koniec warto wspomnieć o designie modułu aparatu. Wszystkie obiektywy mają zostać umieszczone na nowej, zmienionej wyspie. OnePlus jest znany z charakterystycznego okrągłego aparatu na pleckach swoich telefonów. Jednak według przecieków od Digital Chat Station, tym razem wyspa ma być mniejsza, kwadratowa i umieszczona po lewej stronie tylnej obudowy.
Źródło: Digital Chat Station via gizmochina.com, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…
Jakiś czas temu w końcu dostaliśmy informację o tym, że Trump Mobile T1 istnieje i…
Jeżeli mielibyśmy sobie przypomnieć, kto robi kompaktowe flagowce, to jednym z producentów będzie oczywiści Honor.…
Chciałbym, by każdy telefon Motorola był tak opłacalny jak Motorola Edge 60 Pro w najnowszej…