Mało kto kojarzy, że Motorola robi smartwatche, a na pewno nie kojarzy się ona z półką premium. Motorola Moto 360 spróbuje to odwrócić, a to design przed premierą.
Nie samym OnePlus Watchem 3 w promocji ManiaK smartwatchy dzisiaj żyje. Możesz też liczyć na Motorolę Moto 360, która znienacka wypłynęła w przecieku. Trzeba uczciwie przyznać, że to jeden z najładniejszych zegarków tego roku.
Motorola Moto 360 przed premierą jest przepiękna
Skoro jesteśmy już na etapie przeznaczonych dla sklepów renderów, premiera Motoroli Moto 360 musi być naprawdę blisko. Nie spodziewam się głośnej premiery – raczej cichego debiutu, jak w przypadku CMF Watch 3 Pro. Na tym podobieństwa raczej się kończą, bo po Motoroli spodziewam się znacznie wyższej półki cenowej.
Jeżeli nie pamiętasz (ja nie pamiętałem), to pierwsza Moto 360 miała premierę w 2014 roku i pracowała na Android Wear. Mam nadzieję, że 11 lat później Motorola Moto 360 (2025) nie popełni tego samego błędu i nie postawi na WearOS. Ten system to paździerz, z którego korzystanie jest przyjemne wyłącznie na OnePlusach. Zdecydowanie chętniej widziałbym tutaj autorski system Motoroli, nawet kosztem instalowania aplikacji czy płatności.
System jest zagadką, ale na WearOS bym nie postawił
Dlaczego jestem tak przeciwny WearOS? Ponieważ wyposażone w niego smartwatche mają jedną wspólną cechę – na baterii działają śmiesznie krótko (wyjątkiem jest wspomniany OnePlus, ale nawet w jego przypadku okupiono to grubością obudowy). Wolałbym, żeby tak piękna Motorola nie marnowała swojego potencjału koniecznością codziennego ładowania.
Wszystko stanie się jasne już w najbliższej przyszłości, kiedy to Motorola Moto 360 doczeka się premiery. Stawiam na debiut w pod koniec okresu wakacyjnego, ale jeszcze przed premierami Apple – koniec sierpnia wydaje się tu idealnym terminem. Na tym etapie wiemy również, że do sprzedaży trafi 5 różnych wersji kolorystycznych.
Źródło: Android Headlines, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







