Xiaomi Pad 7S Pro / fot. producenta
Xiaomi Pad 7S Pro zadebiutował oficjalnie. Tablet jest bezpośrednim atakiem na iPada, a jego specyfikacja w tej cenie robi wrażenie. No i jest jeszcze autorski procesor.
Do Xiaomi Mix Flip 2 i Redmi K80 Ultra dołącza Xiaomi Pad 7S Pro, czyli pierwszy tablet producenta z własnym procesorem. W teorii ma zagrozić pozycji iPada, w praktyce to po prostu niedrogi tablet z metalową obudową, autorskim SoC, wielką baterią i fajnymi akcesoriami. Mnie to wystarczy.
Na początek zerkniemy na cenę. Xiaomi Pad 7S Pro zaczyna się od 3299 juanów za 8/256 GB, a kończy na 4499 juanów za wariant 16GB/1TB. W przeliczeniu daje to od 1666 do 2272 złotych. Widełki zdecydowanie rozsądne i choć nie jestem pewien, czy już są lepsi od Huawei i ich tabletów, to na pewno są blisko. Coś mi się jednak wydaje, że celują raczej w Apple. Dlaczego? Spójrz jeszcze raz na zdjęcie na górze.
Tak, mam na myśli klawiaturę i stylus. Nawet dotknięty zaćmą kret dostrzeże podobieństwo do akcesoriów Apple. Zwłaszcza klawiatura (999 juanów, 504 złote) to kropka w kropkę akcesorium dla iPada. Czy to źle? Trzeba by to sprawdzić w testach, bo design to nie wszystko.
Xiaomi Pad 7S Pro ma za to lepszy ekran, większą baterię i znacznie więcej RAMu od tabletów Apple. Zwłaszcza w najwyższej wersji z 16 GB RAM i 1 TB na dane poradzi sobie z każdym zadaniem. Złośliwi mogą powiedzieć, że na Androida nie ma odpowiedniego softu. Nieprawda, jest go coraz więcej – na przykład ZWCAD.
Producent sięgnął po autorski procesor XRing O1, o którym oficjalnie wiemy niewiele. Większość wiedzy pochodzi z benchmarków i dzięki nim dowiedzieliśmy się, że nie jest to układ klasy Snapdragona 8 Elite. To raczej coś na poziomie zeszłorocznych flagowców.
Ponadto Xiaomi Pad 7S Pro ma wielką baterię. Ogniwo ma 10610 mAh i można je szybko ładować z mocą 120W. Na front trafił ekran 12.5 cala – to LCD, a nie AMOLED. Do tego jest odświeżany w 144 Hz, spokojnie nada się więc do grania.
Czy ten tablet trafi do Polski? Trochę wątpię, głównie ze względu na procesor. Wydaje mi się, że przynajmniej przez kilka pierwszych generacji elektronika z autorskim SoC pozostanie ekskluzywna dla chińskich odbiorców.
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Google Pixel 11 ma być pierwszym telefonem na świecie, który zaoferuje użytkownikom procesor wykonany w…
Jeden z najlepszych aparatów w smartfonie, godny nawet legendarnych modeli Huawei. To tego specyfikacja z…
Casio G-Shock GA2100 w nowej edycji wygląda jak wizja przyszłości z czasów lat 50'. Zegarek…
Decarnation to niepozorny, a jednocześnie przyzwoity klon Silent Hill. Produkcja trafiła na ofertę specjalną na…
Możemy spodziewać się dwóch kolejnych ciekawych urządzeń producenta. Mowa o dwóch smartfonach, z których każdy…
Zaprezentowany w listopadzie 2025 roku Huawei Mate 80 nadal cieszy się imponującą popularnością. Chętnych znalazło…