Nothing Phone (2a) Plus / fot. Paweł Łaz, techManiak.pl
Nothing Phone 3 ostatecznie potwierdził cenę oraz warianty w Europie. Dobra wiadomość jest taka, że i tak będzie tańszy od konkurencji. Zła – że nie ma tu już miejsca na taryfę ulgową.
Dawno nie widziałem telefonu, który tak mocno polaryzowałby technologiczną społeczność. Wystarczy wejść na Twittera albo na dedykowany subreddit, żeby zobaczyć wojnę domową między stronami. Nothing Phone 3 na pewno zyskuje na tym na popularności, a my znamy już cenę w Europie. Teraz to dopiero będą się kłócić.
Na początek same kwoty, żeby nie przedłużać. Dosyć miłe jest to, że 799 funtów przekłada się na 799 euro. Taka cena będzie widnieć na wariancie 12/256 GB. Zdecydowanie ciekawsza wersja 16/512 GB ma kosztować 899 euro. To już kwoty porównywalne z Samsungiem czy OnePlusem i taryfa ulgowa się skończyła.
Mam tylko jedną uwagę – Nothing zwykle atrakcyjniej od tej dwójki wycenia swoje telefony w Polsce. Bliżej im do faktycznego przelicznika z euro niż szeroko przyjętego kursu 1:5. Dzięki temu nadal mam nadzieję, że przynajmniej bazowy wariant uda się u nas kupić za około 3600 złotych. Co do 16/512 GB, to nie mam złudzeń. Tu czwórka z przodu jest dla mnie oczywista.
Nie spodziewam się tu czegoś, co będzie w stanie rzucić wyzwanie iPhonowi 16 Pro Max, Samsungowi Galaxy S25 Ultra, a już na pewno nie Oppo Find X8 Pro. Tu wystarczy, jeżeli zdjęcia będą na poziomie OnePlusa 13 lub Samsunga Galaxy S25+. Bardzo dobre, ale nadal poniżej czołówki. I to moim zdaniem zaważy na sukcesie sprzedaży.
Osobiście nie uważam, żeby 7 lat aktualizacji było tu potrzebne, ale to miły dodatek. Ponadto bateria 5200 mAh mogłaby być większa, ale to samo mogę napisać o każdym poza chińskimi konkurentami. Za 16 GB RAM Nothing dostaje ode mnie potężnego plusa – już ostrzę sobie zęby na ten wariant.
Największe narzekania widziałem w kontekście procesora. Trochę mnie to śmieszy, bo bez grania i tak nikt nie będzie w stanie skłonić Snapdragona 8s Gen 4 do zadyszki. Pewnie, że Snapdragon 8 Elite byłby tu lepszy, ale wyobraź sobie, że wtedy do ceny trzeba by doliczyć co najmniej kolejne 50 euro.
Źródło: Dealabs, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Casio G-Shock GA2100 w nowej edycji wygląda jak wizja przyszłości z czasów lat 50'. Zegarek…
Decarnation to niepozorny, a jednocześnie przyzwoity klon Silent Hill. Produkcja trafiła na ofertę specjalną na…
Możemy spodziewać się dwóch kolejnych ciekawych urządzeń producenta. Mowa o dwóch smartfonach, z których każdy…
Zaprezentowany w listopadzie 2025 roku Huawei Mate 80 nadal cieszy się imponującą popularnością. Chętnych znalazło…
Znalazłem niecodzienną ofertę smartfona Honor Magic 8 Lite z baterią 7500 mAh, którego kupisz w…
W sieci pojawiły się kolejne informacje o tym, co takiego mają mieć do zaoferowania smartwatche…