iQOO Neo 10 / fot. producenta
iQOO Neo 10 debiutuje w cenie tak niskiej, że wprost trudno w nią uwierzyć. Ma ekran 144 Hz, wielką baterię i dobry procesor. Szkoda, że nigdy nie kupimy go w Polsce.
Premiera iQOO Neo 10 wzięła mnie z zaskoczenia. Co prawda po przeciekach spodziewałem się, że będzie to świetnie wyceniony telefon, ale nie aż tak. Bardzo chętnie kupiłbym sobie tak wyposażonego smartfona w Polsce.
Na początek same ceny, które musiałem sprawdzić w kilku źródłach, bo wydawały mi się za niskie. W czasach, gdy realme GT 7 kosztuje w Polsce tak chore pieniądze, iQOO Neo 10 wyciera nim podłogę.
Google Pixel 10 bez krzty tajemnic. Pozuje na żywo, zdradza wyposażenie, wszystko w jednym miejscu
Szczerze mówiąc, to bez wahania postawiłbym na wersję 16/512 GB. Przy reszcie specyfikacji daje to komfort pracy przy kilku aplikacjach jednocześnie, przełączani się pomiędzy grami i przetrzymywanie ich w pamięci w zasadzie bez końca.
Na początku specyfikacji największe wrażenie robi wydajność. Niezależnie od wersji dostajemy Snapdragona 8 s Gen 4, którego pewnie w Polsce zobaczymy w niektórych premierach za ponad 3 tysiące złotych. Ponadto pamięć to flagowe UFS 4.1 – najszybszy standard dostępny obecnie w telefonach.
Na froncie telefonu pojawia się kolejna zaleta, czyli ekran o przekątnej 6.78 cala. Poza dużą przekątną oferuje ponadprzeciętną częstotliwość odświeżania, czyli 144 Hz. Ponadto osiąga nawet 5500 nitów w piku, dzięki czemu nawet w pełnym słońcu czytelność będzie idealna.
Nie można pominąć też czasu pracy. Ogniwo ma 7000 mAh i można je ładować z mocą 120W. Długość wsparcia aktualizacyjnego to 3 duże aktualizacje Androida i 4 lata poprawek zabezpieczeń.
Na koniec zostaje aparat i – jak pewnie się domyślasz – to tutaj poczyniono oszczędności. Na tylny panel trafiły dwa obiektywy – 50 MP matryca główna oraz 8 MP szeroki kąt.
Skoro jesteśmy już w temacie opłacalnych smartfonów, to nie da się nie wspomnieć o promocji na POCO F7 Pro. Ten smartfon z eks-flagowym procesorem i wielką baterią kosztuje teraz tyle, co tanie średniaki konkurencji.
https://www.gsmmaniak.pl/1573614/poco-f7-pro-promocja-z-polski/
Źródło: producenta, via Gizmochina, opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Amazon Luna swego czasu udostępniła Fruitbus płatnikom abonamentu bez żadnych dodatkowych opłat. Niestety wszystko, co…
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…