realme C65 / fot. producenta
Do debiutu przygotowuje się tani realme C75. Nowy smartfon producenta już pozytywnie przeszedł certyfikację. Pod maską urządzenia znajdzie się pojemna bateria z całkiem szybkim ładowaniem. Czy istnieje szansa na polską premierę?
W jednej z jednostek certyfikujących pojawiło się oznaczenie RMX3941. Taki ciąg znaków i cyfr przypisuje się nowemu realme C75. Na temat smartfona sporo już wiemy, bo specyfikacja ujrzała światło dzienne. Oto przegląd informacji wraz z potencjalną dostępnością nowości.
Nasz bohater wpisu przeszedł już liczne certyfikacje. Takim przykładem może być baza: FCC, NBTC czy EEC. Mimo wszystko pojawienie się realme C75 w jednostce z Wielkiej Brytanii, wskazuje na szerszą dostępność niż tylko w Azji. Obawiam się jednak, że Polska obejdzie się smakiem urządzenia. Na polskiej stronie producenta realme C65 nie był dostępny, a na globalnej już tak.
Aby mieć 100% pewność, poczekajmy na rozwój wydarzeń. Na ten moment ciężko jest coś wykluczyć lub potwierdzić z pełnym przekonaniem. Jakiej oczekiwać specyfikacji? Konkretne podzespoły pochodzą z przecieków. Pod maskę trafi MediaTek Helio G85, czyli całkiem budżetowy wybór. Cechuje się kiepską wydajnością i znacznie większą energooszczędnością.
Wielozadaniowość procesora poprowadzi 6 GB lub 8 GB RAM typu LPDDR4X. Z kolei pamięci na dane przewiduje się 128 GB lub 256 GB typu eMMC 5.1. Powyższe informacje jasno nakreślają przedział cenowy. Próbę odgadnięcia kwestii finansowych rozważę na końcu lektury. Teraz czas na ekran. 6,67-calowy LCD z rozdzielczością 720 x 1604 px i odświeżaniem 90 Hz nikogo nie powali na kolana.
W końcu bateria. Konfiguracja 5828 mAh (wartość typowa) z ładowaniem 45 W będzie najważniejszą kartą przetargową. Moim zdaniem długi czas pracy skupi na sobie mniej wymagających użytkowników. Procesor z najniższego segmentu i kiepski wyświetlacz nie są nastawione na pożeranie mnóstwa energii.
Rozważania należy zacząć od ceny poprzednika. Konfiguracja 8/256 GB na start kosztowała 4 790 000 VND (waluta Wietnamu), czyli około 780 PLN. W kuluarach branżowych nie mówiło się o podwyżce.
Zatem śmiało stwierdzam, że kwota wyższa aniżeli 800 złotych (w przeliczeniu) byłaby zabójstwem dla realme C75. Nowszy smartfon pragnie postawić na „sprawdzoną” jednostkę główną, tożsamy ekran, a jedynie bateria zyska na funkcjonalności. Przy okazji sprawdź serię realme 14 Pro.
https://www.gsmmaniak.pl/1529086/seria-realme-14-pro-zapowiedz-premiery/
Źródło: mysmartprice
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Amazon Luna swego czasu udostępniła Fruitbus płatnikom abonamentu bez żadnych dodatkowych opłat. Niestety wszystko, co…
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…