Xiaomi Redmi Note 13 Pro+ / fot. producenta
Xiaomi Redmi Note 13 zapowiada się na kolejny hit sprzedażowy Xiaomi. Seria ta zostanie złożona z wielu przedstawicieli o różnych, ale dobrych specyfikacjach w rozsądnych cenach. Cieszy to, że Redmi Note 13 dostanie ponadprzeciętnie wiele aktualizacji. Gorzej, że jedna z nich będzie sztuczna…
Jesteśmy coraz bliżej globalnej premiery Xiaomi 14 i nikt nie ma wątpliwości co do tego, że najnowszy flagowiec zadebiutuje ze świeżym systemem Android 14 i nową nakładką HyperOS (która wkrótce trafi na multum urządzeń).
W idealnym świecie ten sam schemat objąłby także serię Xiaomi Redmi Note 13, która zadebiutuje na rynkach międzynarodowych w podobnym terminie.
Niestety, tak dobrze nie będzie i niewielką osłodą jest to, że smartfony Redmi Note 13 pochwalą się naprawdę solidnym wsparciem aktualizacyjnym.
Zacznijmy od przyjemniejszej informacji: wszystkie smartfony Xiaomi Redmi Note 13 otrzymają trzy kolejne wersje Androida, a przez cztery lata od premiery mają na nie trafiać nowe łatki zabezpieczeń.
W klasie szeroko pojętych średniaków taka długość wsparcia jest jak najbardziej do pochwalenia. Myślę, że po czterech latach użytkowania telefonu z tej półki warto już zacząć myśleć o jego wymianie na nowy.
Niestety, jest jedna rzecz, która psuje przyjemność z dłuższych aktualizacji. Okazuje się bowiem, że seria Redmi Note 13 dostanie na start system Android 13 i nakładkę MIUI. Co gorsza, aktualizacja do A14 i HyperOS w ujęciu globalnym raczej nie pojawi się zbyt szybko.
To oznacza, że pierwsza aktualizacja dla smartfonów Redmi Note 13 będzie sztuczna. Przypominam, że Android 14 jest na rynku już od kilku miesięcy. Jego pojawienie się w nowych telefonach na 2024 rok, nawet jeśli nie są to flagowce, powinno być już dość oczywiste.
W tym momencie przypomina mi się dawna historia z Sony Xperia XZ1. Producent zdecydował się na ich premierę z najnowszym wtedy Androidem Oreo, gdy spora część konkurentów prezentowała telefony z Nougatem nawet parę miesięcy później. Skończyło się to co prawda tylko jedną dużą aktualizacją, ale lepsza taka, niż dodatkowa jedna sztuczna.
W pewnym uproszczeniu można więc powiedzieć, że przyjęty przez Xiaomi system 3+4 fajnie wygląda na papierze, ale rzeczywistość aż tak wesoła nie będzie.
Jeśli potrzebujesz nowego telefonu tu i teraz, to przypominam o świetnej promocji na mocarny model w super cenie:
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Tanie Samsungi są zazwyczaj nieopłacalne, gdyż oferują znacznie mniej niż chińska konkurencja. Jednym z wyjątków…
Dzień pracy rzadko wygląda dziś tak samo od rana do wieczora. Część spraw załatwia się…
iQOO przygotowuje nowe smartfony z najwyższej półki. Przecieki ujawniły szczegóły dotyczące iQOO 16 oraz modelu…
Wszystko wskazuje na to, że Honor powoli zdobywa szczyt popularności w Europie. Za sprawą statystyk…
Motorole są ładne, nieźle wyposażone i tanie. A raczej były tanie, tj. dobrze wycenione w…
Samsung Galaxy S25 Ultra doczekał się tak dobrej promocji w Polsce, że z miejsca stał…