fot. Izvestiya/Zurab Javakhadze
Ostatnio sieć obiegła informacja o tym, że Huawei wznawia dostawy do Rosji i nadal będzie sprzedawał tam swoje urządzenia. Dzisiaj jednak powiemy o Apple, które również realizuje dostawy do największego kraju na świecie.
Konflikt za naszą wschodnią granicą spowodował, że wiele firm wycofało się z Rosji. Są jednak takie, które najwidoczniej nie zrobiły tego na zawsze, przykładowo Huawei, który znów zaczyna sprzedawać swoje urządzenia, czy Apple, które wznowiło dostawy.
No właśnie, z jakiego powodu Apple naraża się na publiczny lincz, dostarczając swój sprzęt do kraju agresora w konflikcie rosyjsko-ukraińskim? Amerykańska firma postanowiła nie pozostawiać użytkowników swojego sprzętu samym sobie.
Wznowienie dostaw ma związek tylko i wyłącznie z uzupełnianiem zasobów przeznaczonych do realizacji wymian i napraw gwarancyjnych, a przynajmniej tak wyglądają obecne założenia.
To już oczywiście zależy, z jakiej perspektywy patrzymy. Dla rosyjskich posiadaczy sprzętów z logo nadgryzionego jabłka z pewnością jest to dobra informacja. Jednak wydaje mi się, że dla ogółu, będzie to odebrane negatywnie, ponieważ Rosja miała przez takie właśnie posunięcia poczuć konsekwencje swoich działań
Jak Wy oceniacie taki ruch giganta z Cupertino? Negatywnie, pozytywnie, czy raczej neutralnie? Dajcie znać w komentarzach!
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Google Pixel 11 ma być pierwszym telefonem na świecie, który zaoferuje użytkownikom procesor wykonany w…
Jeden z najlepszych aparatów w smartfonie, godny nawet legendarnych modeli Huawei. To tego specyfikacja z…
Casio G-Shock GA2100 w nowej edycji wygląda jak wizja przyszłości z czasów lat 50'. Zegarek…
Decarnation to niepozorny, a jednocześnie przyzwoity klon Silent Hill. Produkcja trafiła na ofertę specjalną na…
Możemy spodziewać się dwóch kolejnych ciekawych urządzeń producenta. Mowa o dwóch smartfonach, z których każdy…
Zaprezentowany w listopadzie 2025 roku Huawei Mate 80 nadal cieszy się imponującą popularnością. Chętnych znalazło…